Artykuły

Spis treści:

  1. Zdrowie
    1. Czym jest zdrowie psychiczne – kiedy po pomoc? 
    2. Sport to zdrowie – argumenty przemawiające za aktywnością fizyczną
    3. Dbając o ciało - kiedy warto zgłosić się do specjalisty
    4. Rozwój dzieci w wieku szkolnym
  2. Regulacja emocji. Umiejętności społeczne
    1. Regulacja emocji – mindfulness dla dzieci i dorosłych
    2. Integracja sensoryczna jako metoda wspomagająca rozwój psychofizyczny dziecka
    3. Pozytywna dyscyplina w pigułce – jak wprowadzić ją w codzienne życie
    4. Gry planszowe, czyli klucz do rodzinnej zabawy i edukacji. Jak wspólne granie wzmacnia więzi rodzinnych
  3. Wsparcie dzieci i nastolatków
    1. Dylematy nastolatków
    2. Wspieranie dzieci w wyzwaniach szkolnych
    3. Media społecznościowe w rozwoju nastolatków
    4. Zachowania ryzykowne u dzieci i młodzieży. Na co zwrócić uwagę?
    5. Budowanie w rodzinie relacji opartej na Porozumieniu bez Przemocy
    6. Zaburzenia emocjonalne u dzieci i wsparcie dorosłych

Dominika Bielecka

Czym jest zdrowie psychiczne – kiedy po pomoc?

 

Dobrostan w wielu aspektach

Według Światowej Organizacji Zdrowia, zdrowie psychiczne to stan psychicznego, fizycznego i społecznego dobrostanu człowieka, a także zdolność do rozwoju i samorealizacji. Jest to pojęcie dość subiektywne, ponieważ dobrostan oznacza poczucie zadowolenia w wielu aspektach: psychicznym, fizycznym i społecznym, które jest podyktowane naszymi własnymi odczuciami i sądami. Definicja ta pokazuje również, że brak zdrowia psychicznego nie odnosi się tylko do chorób, ale także do poczucia własnej wartości, zaangażowania, odpowiedzialności za własne życie, zdolności do własnego rozwoju. Z uwagi na nasze subiektywne odczucia, te poszczególne aspekty dobrostanu psychicznego będą miały różne poziomy ważności, w zależności od etapu życia, na którym się znajdujemy. Istnieją również bardziej obiektywne wskaźniki zdrowia psychicznego, związane z chorobami/zaburzeniami zdrowia psychicznego i stanowiące kryteria chorobowe.

Zastanówmy się, jak to wygląda w życiu. Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy dziecko mówi: „Mamo/tato, czuję się źle”. Nie należy porównywać odczuć dziecka do swoich norm i swojego poczucia zadowolenia z życia. W odczuciu rodzica problem dziecka może być błahostką, drobiazgiem, ale dla dziecka na danym etapie jego życia jest to trudność i ono potrzebuje wówczas popatrzenia na sytuację z jego perspektywy, potrzebuje naszej pomocy i zrozumienia. To, co dla jednego jest trudnością, dla drugiego może być zwykłym wydarzeniem. Na przykład jedno dziecko bez problemu będzie występować publicznie, zgłaszać się do odpowiedzi itd., a drugie w takich sytuacjach będzie doświadczać wstydu, lęku, a jeszcze inne może nawet dostać ataku paniki. Takich sytuacji możemy podać wiele. Jako rodzice nie możemy bagatelizować i zaprzeczać sytuacjom, które są trudne dla naszego dziecka, mówiąc „daj spokój, co to za problem”, w ten sposób lekceważymy problem naszego dziecka i nie pomagamy mu. Należy przyjrzeć się temu wraz z dzieckiem, zobaczyć co można zrobić, aby je wesprzeć, zorientować się również, czy sami poradzimy sobie z tą trudnością, czy potrzebujemy porady lub wsparcia osób z zewnątrz.

W nowszych koncepcjach powstanie zaburzeń psychicznych rozpatruje się w kontekście predyspozycji i sytuacji zewnętrznej. Predyspozycja obejmuje: czynniki genetyczne związane z czynnością mózgu, nabyte zmiany biologiczne ośrodkowego układu nerwowego, rozwój psychofizyczny osobowości. Natomiast sytuacja zewnętrzna obejmuje stres psychiczny oraz działanie patogennych czynników fizycznych i biologicznych. Udział poszczególnych czynników w patogenezie określonych zaburzeń i chorób psychicznych jest zróżnicowany i zwykle jeden z nich pełni rolę dominującą w danym zaburzeniu.

Czynniki ryzyka

Spróbujmy przyjrzeć się czynnikom związanym ze stresem, szczególnie tym w dzieciństwie. Badania zatytułowane "The Adverse Childhood Experience Study" pokazały, że zwiastunami problemów psychicznych są wymienione poniżej doświadczenia z dzieciństwa:

1.    Trzy rodzaje przemocy: seksualna, fizyczna i emocjonalna.

2.    Dwa rodzaje zaniedbania: emocjonalne i fizyczne.

3.    Pięć rodzajów dysfunkcji środowiska domowego: rozwód lub separacja rodziców, bycie świadkiem przemocy wobec matki lub macochy, uzależnienie członka rodziny od alkoholu lub leków/narkotyków, skłonności samobójcze lub choroba psychiczna któregoś z członków rodziny, pobyt w więzieniu któregoś z członków rodziny.

Wymieniam je tu, aby dorośli czytający ten artykuł zastanowili się, co dzieje się w ich środowisku, w otoczeniu ich dziecka. Czy nie doznaje ono jakiegoś rodzaju przemocy, czy zaniedbania, jak mogą temu przeciwdziałać, zatrzymać to, a jeśli sami nie potrafią, bo to też jest możliwe, niech pomyślą kogo mogą poprosić o pomoc, gdzie się udać, z kim porozmawiać. Umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach można wypracować i nauczyć się, a pierwszym dużym krokiem jest uświadomienie sobie problemu i poszukanie jego rozwiązania.

Zgłaszane przez dziecko problemy to jedna strona, ale my jako rodzice powinniśmy też patrzeć na to, jak rozwija się nasze dziecko, gdyż problemy w zakresie zdrowia psychicznego mogą się przejawiać dysharmoniami lub deficytami w rozwoju. Nie musisz być specjalistą od zdrowia psychicznego, więc jeśli coś Cię niepokoi w rozwoju twojego dziecka, skorzystaj z porady specjalisty i rozwiej swoje wątpliwości lub otrzymaj wskazówki, co dalej robić w tym przypadku, jak wzmocnić rozwój dziecka, jak zadbać o opiekę specjalistyczną i o jaką.

Na pewno tym, co będzie pozytywnie wpływać na zdrowie psychiczne naszego dziecka, jest tzw. higiena psychiczna. Oczywiście ucząc dziecko zasad higieny psychicznej, jesteśmy dla niego wzorem, sami przestrzegajmy zasad, bo dziecko uczy się przede wszystkim przez naśladowanie.

Podstawowe zasady higieny psychicznej:

·      Czas na odpoczynek i odpowiednią ilość snu.

·      Unikanie substancji psychoaktywnych.

·      Dbanie o dobre relacje z ludźmi.

·      Zdrowa dieta i zdrowy tryb życia.

Co powinno nas niepokoić, na co zwracać uwagę w zakresie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży:

·         Objawy obniżonego nastroju i stresu, takie jak smutek, przeciążenie, napięcie, niepokój, ale także drażliwość.

·         Zaburzenia w zakresie jedzenia, nadmierne objadanie się lub głodzenie, przywiązywanie nadmiernego znaczenia do wyglądu ciała, ciągłe niezadowolenie z tego, jak się wygląda.

·         Objawy somatyczne, których przyczyną nie są problemy natury fizycznej, takie jak bóle głowy, stawów, brzucha, czy towarzyszące lękowi: przyspieszone bicie serca, potliwość, drżenie rąk.

·         Zaburzenia rytmu snu: bezsenność, poczucie ciągłego zmęczenia, nadmierna senność.

Pogorszenie wyników w nauce i spadek zaangażowania w naukę, obniżenie motywacji do wykonywania czynności, które do tej pory sprawiały przyjemność;

Problemy związane z kontaktami społecznymi, np. unikanie, wycofanie się z kontaktów lub nadmierna podatność na wpływy grupy społecznej;

Zachowania autodestrukcyjne, związane z substancjami psychoaktywnymi, ale także z kierowaniem agresji na siebie (np. samookaleczanie); myśli rezygnacyjne.

Co może zrobić rodzic, kiedy zauważa takie zachowania? 

Przede wszystkim należy pamiętać, że bardzo pomocna jest relacja z drugim człowiekiem, oparta na empatii i zrozumieniu. Jeśli zauważasz u swojego dziecka niepokojące sygnały, reaguj na nie z empatią, zrozumieniem i troską, a nie pouczaniem i moralizowaniem. Słuchaj tego, co ma do powiedzenia twoje dziecko, bądź dla niego dostępny. Pamiętaj także, że w wielu przypadkach niezbędna jest pomoc osoby z zewnątrz, takiej jak psycholog, psychoterapeuta lub psychiatra. Bywa, że dziecko ma trudności z opowiedzeniem o swoich problemach rodzicowi i łatwiej mu rozmawiać z osobą obcą, specjalistą. Często emocje rodzica mogą utrudniać proces pomagania, dlatego potrzebna jest pomoc osoby z zewnątrz, która jest obiektywna, niezaangażowana emocjonalnie i potrafi z dystansu zobaczyć pełen obraz sytuacji.

Do kogo skierować się po pomoc?

Rodzice często zadają pytanie, gdzie zgłosić się po pomoc - do psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry. Oto małe wyjaśnienie:

Psycholog zajmuje się diagnozowaniem problemu, opiniowaniem i, jeśli jest taka potrzeba, skieruje dziecko do psychoterapeuty lub psychiatry. Psycholog nie prowadzi psychoterapii ani farmakoterapii. Możesz więc zgłosić się do psychologa z powyższymi problemami, a on na podstawie wywiadu i narzędzi diagnostycznych wskaże, jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna i czy w ogóle jest konieczna.

Psychoterapeuta prowadzi psychoterapię, mającą na celu przepracowanie problemów zgłaszanych przez pacjenta/klienta, w celu poprawy jego funkcjonowania psychospołecznego. Psychoterapeuci pracują w nurtach, w jakich ukończyli szkolenie psychoterapeutyczne, i powinni poddawać swoją pracę stałej superwizji.

Psychiatra stawia diagnozę, ustala plan leczenia, w tym farmakologicznego. Może skierować pacjenta na psychoterapię, a w niektórych przypadkach do szpitala.

TUS i SOCJOTERAPIA

W zakresie dbania o dobrostan i poprawę funkcjonowania społeczno-emocjonalnego warto wspomnieć o grupowych formach pomocy skierowanych do dzieci i młodzieży, takich jak trening umiejętności społecznych i socjoterapia. 

Trening umiejętności społecznych pomaga dzieciom nabyć nowe umiejętności społeczne, potrzebne w budowaniu relacji i komunikacji.

Socjoterapia to forma pomocy psychologicznej, proponowana najczęściej w specjalistycznych placówkach wsparcia dziennego. Oddziaływania socjoterapeutyczne mają na celu dostarczenie dziecku pozytywnych doświadczeń w odniesieniu do przeżywanych trudności w domu, szkole czy środowisku rówieśniczym w obszarze emocji i postrzegania siebie i innych. Zajęcia odbywają się w grupach, opierają się na szeregu ćwiczeń psychologicznych, które pomagają uczestnikom pogłębić świadomość siebie, zrozumieć mechanizmy zachowania w sytuacjach trudnych oraz motywują do korygowania błędnych schematów poznawczych.                 W procesie grupowym uczestnicy uczą się minimalizować poziom lęku, regulować własne emocje oraz znajdować nowe sposoby radzenia sobie z trudnościami. Grupa jest czynnikiem terapeutycznym, motywującym do zmiany zachowania. Socjoterapię prowadzą pedagodzy i psycholodzy po odbyciu szkoleń w zakresie pracy z grupą w procesie socjoterapii. Działania te są szczególnie ważne i skuteczne dla dzieci i młodzieży mających trudności w zakresie funkcjonowania społecznego czy szeroko rozumianego zachowania.

Artykuł opracowała  Dominika Bielecka –  psycholożka, socjoterapeutka, psychoterapeutka.  Pracuje w nurcie psychoterapii integracyjnej wykorzystując dorobek różnych szkół psychoterapeutycznych w zależności od rodzaju trudności doświadczanych przez klienta. Pracuje pod stałą superwizją. Obecnie pracuje w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 12 w Warszawie oraz Warszawskiej Grupie Psychologicznej.

 

Literatura:

1.       Bilikiewicz A.: Psychiatria dla studentów medycyny. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2000

2.       Shiraldi G. R.: Traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 2002

3.       Ze zdrowiem. Magazyn nr 5. Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży


Dagmara Siekiera

„Dbając o ciało - kiedy warto zgłosić się do specjalisty”

 

To, że lepiej zapobiegać niż leczyć, wiemy wszyscy, ale co to znaczy zapobiegać, gdy mówimy o ciele? Każdy rodzic wie, że długotrwały kaszel, katar, gorączka są wskazaniami do wizyty u pediatry. Natomiast wnikliwa obserwacja aktywności ruchowej dziecka może wskazać, kiedy należy udać się do fizjoterapeuty. Wcześnie wdrożona pomoc tego specjalisty daje lepsze rokowania na przyszłość. Tym samym rodzic wspiera rozwój fizyczny, sprawność motoryczną, a przede wszystkim cielesną świadomość dziecka.

Wizyta u fizjoterapeuty jest wskazana przy rozmaitych problemach w ciele (np. osłabione lub wzmożone napięcie mięśniowe), ale wskazana jest również konsultacja i upewnienie się, czy dziecko rozwija się prawidłowo, czy nie ma wad postawy. A jeśli rodzica niepokoją pewne objawy, to czy są one jeszcze fizjologią adekwatną do wieku, czy już stanowią problem, jak na przykład koślawość kolan.

Na ogół pediatrzy dają skierowania do fizjoterapeuty w przypadku, gdy obserwują nieprawidłowości w rozwoju ruchowym u dziecka. Ale zdarzają się sytuacje, gdy nie ma takich wskazań, a rodzice są zaniepokojeni rozwojem dziecka. Warto wtedy udać się do fizjoterapeuty. 

Rozwój dziecka w zakresie tzw. „ Kroków Milowych”

Pierwsza wizyta powinna odbyć się w 3. miesiącu życia. Absolutnym wskazaniem są takie objawy jak nadmierne odginanie główki lub całego ciała do tyłu, co często wręcz cieszy rodziców, którzy odbierają to jako silne dziecko. Przeciwna sytuacja również powinna zaniepokoić rodzica, tzn. obniżone napięcie mięśniowe podczas podnoszenia dziecka, kiedy jego rączki i nóżki bezwładnie opadają na podłoże, a położone na brzuchu nie unosi główki. Kolejne objawy niepokojące to układanie główki w jedną stronę, stałe zaciśnięcie jednej lub obu rączek oraz trudności z podporem czy brak zainteresowania zabawkami czy otoczeniem.

Między 6. a 12. tygodniem życia należy wykonać badanie USG stawów biodrowych malucha, aby zapobiec dysplazji. Dysplazja to najogólniej mówiąc niestabilność stawów biodrowych, a wcześnie rozpoznana i zaopiekowana odpowiednim pieluchowaniem czy sprzętem pozwala uchronić staw przed przedwczesnymi zmianami zwyrodnieniowymi w przyszłości.

Dziś jako fizjoterapeuci wiemy, jak ważny jest etap raczkowania u dziecka i jak ważne jest, aby każdy maluch prawidłowo przeszedł ten okres w swoim rozwoju. Między innymi dzięki raczkowaniu tworzą się połączenia między prawą a lewą półkulą w mózgu.

Po raczkowaniu przychodzi czas na podnoszenie się dziecka do pozycji pionowej. W tym okresie warto obserwować, czy dziecko zawsze „używa” jednej nóżki i wstaje zawsze z tej samej nogi. Ważne, by pionizacja u dziecka przebiegała w sposób naturalny i niewymuszony. Zbyt wczesne noszenie niemowlaka w pionie może zaburzyć prawidłowy rozwój motoryczny.

Chodzenie – kolejny kamień milowy w rozwoju dziecka, jedna z najbardziej wyczekiwanych umiejętności. Jednak nie należy tego przyspieszać, bo jest to czynność skomplikowana, wymagająca koordynacji, wyćwiczonego zmysłu równowagi jak i mocnych mięśni kręgosłupa i kończyn dolnych. 

Chodzenie, na co zwracać szczególną uwagę?

Kiedy chodzenie staje się już automatyczne, powinniśmy czujniej obserwować ustawienie nóg. Skręcanie stóp do wewnątrz może świadczyć o dysfunkcji nie samych stóp, ale stawów biodrowych. Ważne, aby zaobserwować, czy stopy dziecka są symetryczne, czy któraś „nie ucieka” do środka czy na zewnątrz.

Pozostałością ułożenia wewnątrzmacicznego jest niewielka szpotawość kolan, która może utrzymywać się do około 2. roku życia, a wynika z rozwoju układu ruchu i nierównomiernego wzrostu chrząstek stawowych. Jest to naturalna szpotawość kolan i nie powinna budzić niepokoju, chyba że utrzymuje się dłużej. O patologicznej szpotawości mówimy, kiedy przy prostych kolanach i połączonych stopach odległość między kolanami wynosi 4-5 cm.

Po osiągnięciu 2 lat nogi dziecka powinny zacząć się stopniowo prostować lub przechodzić w fizjologiczną koślawość. Tzw. „X” są fizjologią do około 6. roku życia. Jeżeli ten stan przedłuża się bez wyraźnej poprawy, a odległość między stopami przy prostych połączonych kolanach jest większa niż 5 cm, to taka obserwacja może już wskazywać na nieprawidłowości. Wtedy zdecydowanie warto wdrożyć gimnastykę korekcyjną, aby zapobiec w przyszłości problemom stawów kolanowych.

Wady kręgosłupa

Często obserwujemy u dzieci, a potem u młodzieży, a nawet u dorosłych tzw. przodopochylenie miednicy i związaną z tym pogłębioną lordozę lędźwiową. Manifestuje się to wystającymi do tyłu pośladkami ze znacznym wystawaniem brzucha do przodu. Brak interwencji przy takim ustawieniu jest przyczyną dużych dolegliwości odcinka lędźwiowo-krzyżowego. Problem ten dotyka nie tylko dorosłych. Do naszych gabinetów coraz częściej zgłasza się młodzież z problemami bólowymi, będącymi skutkiem takiego ustawienia kręgosłupa.

Innym przykładem są „plecy okrągłe”, obserwowane głównie u dorastających dziewcząt. Wada ta, jak każda, może mieć podłoże genetyczne, ale może mieć podłoże psychiczne. Dziewczęta „chowają” w ten sposób pojawiający się biust. Wysuwają barki do przodu, co prowadzi do pogłębienia kifozy piersiowej, co z kolei manifestuje się okrągłymi plecami. Jeżeli taka pozycja będzie utrwalać się przez kolejne lata, to pojawią się konsekwencje w postaci wysuniętej do przodu głowy. Mięśnie szyi będą nadmiernie „pracować”, dźwigając głowę, co z kolei wywołuje ból karku, ból w okolicy międzyłopatkowej, a nawet może pojawić się napięciowy ból głowy.

Dzisiejsza wiedza fizjoterapeutyczna jest dużo bogatsza, jeżeli chodzi o wczesne rozpoznanie i leczenie skoliozy. Skolioza to nie tylko źle prezentująca się sylwetka, nieleczona może doprowadzić do rozwoju nasilonych zmian zwyrodnieniowych, narastania dolegliwości bólowych i ograniczenia ruchomości. Jest również przyczyną wtórnych zmian w obrębie układu oddechowego i krążenia. Skolioza kręgosłupa to tzw. skrzywienie trójpłaszczyznowe. Pierwszym najczęściej zauważanym objawem jest asymetria wcięć talii, nierówna wysokość ramion lub odchylenie tułowia w bok względem miednicy („wystające biodro”). Największą grupę, bo około 80%, stanowią skoliozy idiopatyczne, czyli o nieznanym podłożu. Jedynie 20% to wady wrodzone kręgosłupa, żeber, porażenia wiotkie czy spastyczne. Dawniej uważano, że progresja skoliozy kończy się wraz z osiągnięciem dojrzałości. Obecnie przyjmuje się, że skolioza pogłębia się przez całe życie dziecka, również po 18-20 roku życia. Chorzy wymagają stałego nadzoru i leczenia. Liczne badania i obserwacje pokazują, że u dzieci ze skoliozą w prawym biodrze występuje deficyt jednego lub kilku ruchów: przywiedzenia, rotacji wewnętrznej czy wyprostu. Dzieci ze skoliozą mają nawyk stania na prawej nodze, i ten czynnik jest bardzo istotny w powstawaniu deformacji kręgosłupa. To mniej ruchome prawe biodro staje się bardziej stabilne, a więc odruchowo dziecko wybiera silniejszą nogę „na spocznij”. Ważną informacją jest to, że o skoliozie mówimy nie tylko, kiedy plecy dziecka ustawiają się w kształt litery S. Otóż występuje również skolioza w kształcie litery „I”, bez skrzywienia, bez garbu lub z minimalnymi deformacjami. Jej cechą charakterystyczną jest sztywność kręgosłupa. Dzieci i młodzież z tą deformacją kręgosłupa mają trudności na lekcjach W-Fu i w sporcie. Z powodu sztywności nie mogą wykonać przewrotu, zwłaszcza w tył, bądź zawsze w przewrocie ich ciało się skręca. Skolioza jest procesem dynamicznym, zmieniającym się wraz ze wzrostem i z wiekiem dziecka, dlatego też niezbędne są regularne kontrole. Skoliozy zbyt późno zdiagnozowane lub niepoddające się leczeniu zachowawczemu wymagają leczenia operacyjnego. 

Podsumowanie 

Mam nadzieję, że dzięki tym informacjom (choć z pewnością nie zdołałam umieścić tu wszystkich problemów młodego ciała) rodzice będą bardziej świadomie obserwować swoje pociechy. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości skontaktują się z fizjoterapeutą, bowiem wczesna ingerencja może uchronić dziecko od bólu czy niepełnej sprawności w wieku dojrzałym. Lepsze samopoczucie w ciele przekłada się na lepszą jakość życia, a chyba tego chce każdy rodzic dla swojego dziecka.

Artykuł opracowała Dagmara Siekiera, absolwentka Wydziału Medycznego w Warszawie II Wydział lekarski, mgr fizjoterapii, trener personalny, nauczyciel jogi. Od 2021 r. współpracuje z Fundacją ETOH. Prowadzi własną praktykę.

 

Literatura:

  1. Tomasz, K., Kalakucki, J. and Karski, J. (2007) Relationship of “Syndrome of Contractures” in Newborns with the Development of the So-Called Idiopathic Scoliosis. World Journal of Pediatrics, 3, 254-259.
    2. http://www.ortopedia.karski.lublin.pl/
    3. Mau, H. (1983) Powstawanie skoliozy u malych dzieci w: Wczesne wykrywanie i zapobieganie progresji bocznych skrzywień kręgosłupa (Early Screening and Prophylaxis of Scoliosis) Materiały z Sesji Naukowej PAN. PZWL, Warszawa, 34-42.
    4.Malawski, S. (1994) Własne zasady leczenia skolioz niskostopniowych w świetle współczesnych poglądów na etiologie i patogenezę powstawania skolioz [Own Principles of the Therapy of Beginnings Scoliosis in Actually Point of View to Etiology and Pathogenesis of Scoliosis]. Chirurgia Narzadów Ruchu i Ortopedia Polska, 59, 3, 189-197.

Katarzyna Zielińska − psycholog, terapeuta SI

Rozwój dzieci w wieku szkolnym

 

W rozwoju dzieci można wyróżnić kluczowe momenty, zwane także kryzysami, kiedy obserwujemy istotne zmiany w funkcjonowaniu, obejmującym obszar poznawczy, fizyczny i społeczno- emocjonalny. Oczywiście zmiany te nie dzieją się z dnia na dzień, ani też jednocześnie u wszystkich dzieci, natomiast jest pewien zakres czasu, kiedy pojawią się one u większości prawidłowo rozwijających się młodych ludzi.

Rozwój dziecka przebiega etapami

Zdolności dzieci w wieku szkolnym będą mogły zaistnieć tylko wtedy, jeśli wcześniej pojawiły się odpowiednie warunki do ich wykształcenia i dziecko „zaliczyło” poprzedni etap. Dla przykładu, nie ma możliwości, żeby dziecko nauczyło się sprawie jeździć na rowerze, jeśli wcześniej nie opanowało prawidłowego wzorca chodu, czy nie potrafi stać na jednej nodze. Żeby mogło sprawnie, samodzielnie chodzić, to wcześniej najpierw musiało obracać się na boki, siadać bez podporu czy utrzymywać pozycję czworaczą bez przewracania się. W mojej ocenie podkreślenie faktu etapowości rozwoju jest istotne, gdyż bardzo często zdarza się, że rodzice oczekują, że ich dzieci będą sprawnie pisały, miały prawidłowy chwyt pisarski, a po dokładnej obserwacji okazuje się, że maluch ma nieprawidłowo wyregulowane napięcie mięśniowe i niezintegrowane odruchy niemowlęce. Inni oczekują, że dziecko zacznie lepiej kontrolować swoje zachowanie, znajdzie adaptacyjne strategie radzenia sobie ze złością, a realnie nie potrafi ono nazwać podstawowych emocji widzianych na obrazku, a co dopiero odczuwanych przez siebie. W takich sytuacjach należy zrobić krok w tył, wypracować i zaopiekować to, co zostało pominięte, żeby móc zdobyć kolejne, trudniejsze umiejętności.

Rozwój poznawczy i kontrola

O maluchach idących do szkoły mówi się, że wkraczają w wiek rozumu. I rzeczywiście na tym etapie cechuje je duża ciekawość poznawcza oraz lepsza kontrola swoich impulsów.

Psychologia rozwoju często odwołuje się do koncepcji Piageta, zgodnie z którą dzieci rozpoczynające szkołę, wchodzą w stadium tzw. operacji konkretnych. Okres między 8. a 12. rokiem życia to czas rozwoju myślenia logicznego. Zdaniem Piageta w tym czasie zanika egocentryzm intelektualny. Młody człowiek dostrzega potrzebę sprawdzenia trafności swojego myślenia, wie, że rozumowanie u różnych osób może prowadzić do różnych wniosków, że ktoś w tej samej sytuacji może mieć odmienne myśli i uczucia. Rozwija się tzw. teoria umysłu. Te zmiany zachodzą głównie pod wpływem kontaktów z rówieśnikami. Pojawia się wola, uczeń wie, że pewne zachowania mogą być niemile widziane, a gdy następuje sprzeczność pomiędzy dwoma impulsami, wybiera to, czego się od niego oczekuje, a nie to, na co ma w danej chwili ochotę. To też czas, kiedy zaczyna zwracać uwagę na to, co ktoś o nim pomyśli, chce być lubiany i zaczyna mu zależeć na zdaniu rówieśników. Z drugiej strony początek szkoły podstawowej to okres, kiedy autorytet nauczyciela dla dziecka staje się bardzo ważny i „to, co powiedziała pani”, jest niepodważalne.

W rozwoju poznawczym dziecka zachodzące zmiany są związane z tym, że myślenie staje się odwracalne, pojawia się zdolność wnioskowania logicznego i rozwiązywania tego typu problemów. Wykształca się pojęcie stałości liczby, powierzchni i masy, później kształtuje się pojęcie stałości objętości. Dzieci klasyfikują, szeregują elementy ciągu, doskonali się myślenie matematyczne związane z rozumieniem pojęcia liczby, idei dodawania i odejmowania. W konsekwencji uczniowie nabywają techniki szkolne, uczą się czytać, pisać, liczyć. Rozwija się zakres posiadanej przez nich wiedzy ogólnej, zaczynają zauważać nieścisłości sytuacji i absurdy. Pojawia się myślenie przyczynowo-skutkowe, rozwija się pamięć wzrokowa i słuchowa. W tym czasie rodzice mogą obserwować, czy ich dziecko potrafi się skoncentrować na aktywnościach szkolnych, jak radzi sobie w zakresie rozumienia stawianych przed nim zadań, a także czy nauka sprawia mu przyjemność.

W pierwszych latach szkoły podstawowej młody człowiek chętnie próbuje różnych nowych aktywności, chce uczęszczać na zajęcia dodatkowe, co nie znaczy, że jest potem w nich wytrwały. Dla rodzica to okazja do przyjrzenia się, z czym dziecko sobie dobrze radzi, a który obszar niekoniecznie jest jego mocną stroną. Uczeń pierwszych klas szkoły podstawowej nadal będzie reagował emocjonalnie, a emocje w dużym stopniu będzie realizował poprzez działanie, natomiast lepiej poradzi sobie z czekaniem na swoją kolej. W sytuacji, gdy poczuje głód podczas lekcji, nie będzie dążył natychmiast do zaspokojenia potrzeby, tylko da radę poczekać do przerwy. Uczucia stają się autonomiczne i niezależne. Dzieci zaczynają dokonywać własnych ocen moralnych i tworzyć własne normy, oceniają poprawność działań, ale też przewidują ich konsekwencje. Ważne staje się znaczenie reguł dla właściwego przebiegu gier, pojawia się współdziałanie. Od około 8.-9. roku życia zaczyna się rozwój zdolności uwzględniania intencji innych osób. 

Rozwój motoryczny, fizyczny i społeczno-emocjonalny

W zakresie omawianego tematu bardzo istotne wydaje się również zaakcentowanie aspektu rozwoju motorycznego. Uczniowie powinni być już sprawni ruchowo na tyle, aby móc nie tylko chodzić po schodach, ale też po nich biegać, jeździć na rowerze, huśtać się, wspinać. Aktywność fizyczna powinna być dla nich elementem dnia codziennego. Od rozwoju fizycznego zależy, czy dziecko będzie mogło utrzymać prawidłową pozycję ciała podczas siedzenia w ławce, czy też sprawnie pisać. 

Kolejne lata w życiu dziecka to czas doskonalenia omawianych powyżej zdolności, ale również wkraczania w okres dojrzewania, który wiąże się z intensywnymi przemianami w rozwoju fizycznym i społeczno-emocjonalnym. Zmiany fizyczne są efektem działania hormonów, głównie gonadotropowych. Ich działanie jest obserwowane szczególnie poprzez gwałtowną zmianę wzrostu oraz przyrost masy mięśniowej i tkanki tłuszczowej. Różnice w tempie rozwoju płciowego mają swoje skutki psychologiczne. Dla młodych ludzi, których rozwój jest znacznie przyspieszony lub opóźniony w stosunku do tego, czego oczekiwali, ma on bardziej negatywne skutki, niż dla tych, u których pojawia się o czasie. Młodzież w tym wieku ma już znacznie lepiej rozwiniętą odporność niż młodsze dzieci i rzadziej cierpi na ostre choroby, natomiast to czas, gdy zaczynają się pojawiać niebezpieczne zachowania, ale również rozwijają się zaburzenia emocjonalne, często depresyjne. Zaburzenia nastroju częściej pojawiają się u osób, u których jeden z rodziców  na nie cierpi, ale można wskazać również inne przyczyny obniżenia nastroju, jak na przykład brak akceptacji ze strony rówieśników, niskie poczucie własnej wartości oraz duża ilość życiowych zmian i stresu w okresie dorastania, 

Najwyższe stadium rozwoju intelektualnego

Zgodnie z koncepcją Piageta pod koniec szkoły podstawowej dzieci wchodzą w kolejny ważny etap w rozwoju myślenia tzw. stadium operacji formalnych. Rozumowanie logiczne nie dotyczy już tylko elementów konkretnych i rzeczywistych, ale również odnosi się do sytuacji potencjalnie możliwych. Pojawia się myślenie dedukcyjne i umiejętność systematycznego poszukiwania rozwiązań oraz pracy metodą prób i błędów. To również czas, kiedy u dzieci rozwija się moralność, proces określania własnej tożsamości i redefinicji własnego „ja”. W okresie dojrzewania często zaostrzeniu ulegają stosunki z rodzicami, natomiast łącząca rodziców i dzieci więź  nadal pozostaje silna. Coraz ważniejsze stają się relacje z rówieśnikami. Badacze rozwojowi podkreślają, że grupa rówieśnicza odgrywa bardzo ważną rolę „pomostu” pomiędzy zależnością, która opisuje dzieciństwo, a niezależnością charakterystyczną dla bycia dorosłym. Konformizm i uległość wobec nacisków grupy osiąga apogeum w wieku 13-14 lat, jednak naciski te zwykle nie nakłaniają do złego postępowania. Uległość poszczególnych nastolatków jest bardzo różna.

Czujne oko rodziców

Na zakończenie chciałabym podkreślić, że oprócz tego, że istotna jest etapowość rozwoju, to gotowość dziecka do podjęcia edukacji w szkole i zdobywanie umiejętności w obszarze poznawczym, motorycznym i społeczno-emocjonalnym odbywa się na bazie dojrzałości biologicznej. To procesy podstawowe, indywidualne, od których zależy też to, kiedy dziecko zacznie chodzić, czy też jak szybko i ile urośnie. Na procesy te mamy ograniczony, ale jednak możliwy wpływ. Dlatego tak ważne jest, by nie porównywać dzieci między sobą, ale zadbać o zaspokojenie podstawowych potrzeb dziecka związanych z tym, aby miało w miarę regularny rytm dnia, wysypiało się, a jego dieta była zbilansowana. Żebyśmy jako rodzice tworzyli bezpieczne, ale też odpowiednio stymulujące środowisko do rozwoju, bez nadmiernego dostępu do urządzeń multimedialnych, a z odpowiednią ilością czasu na świeżym powietrzu i z grupą rówieśników. Bardzo istotne jest również, aby być czujnym, nie tyle na to, czy dziecko zdobywa kolejną umiejętność, ale na to, czy przypadkiem nie ma problemów ze słuchem po licznych i jakże powszechnych obecnie infekcjach laryngologicznych, czy nie mruży oczu podczas patrzenia w dal, bo być może ma problemy ze  wzrokiem, czy nie męczy się szybciej niż rówieśnicy, albo czy jego zachowanie w ostatnim czasie nie uległo znacznej zmianie. Wrażliwość i uważna obserwacja pozwolą zareagować w porę, jeśli dzieje się coś niepokojącego, a w konsekwencji umożliwić dziecku harmonijny i prawidłowy rozwój.

Bibliografia

Bee H., Boyd D., Psychologia rozwoju człowieka, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Warszawa, 2009.

Stein A., Dziecko z bliska idzie w świat, Wydawnictwo Mamania, Warszawa, 2014.


Dagmara Siekiera

Sport to zdrowie –

 argumenty przemawiające za aktywnością fizyczną

 

„Ruch zastąpi prawie każdy lek, 

podczas gdy wszystkie lekarstwa razem wzięte

 nigdy nie zastąpią ruchu” 

 Wojciech Oczko

 

Ruch – naturalna potrzeba

Badania wykazały, że w 6-7 tygodniu życia zarodek się porusza. Im płód jest starszy, tym ruchy te są bardziej intensywne. Ta gimnastyka w łonie matki jest elementem wspomagającym rozwój.                   W związku z tym dziecko rodzi się z naturalną potrzebą ruchu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca dzieciom i młodzieży w wieku 5-17 lat co najmniej jedną godzinę ruchu o średniej i zwiększonej intensywności dziennie.

Dziecko w wieku 1-3 lat przejawia aktywność ruchową, która ma charakter spontaniczny. Taką aktywność ruchową oferują place zabaw, na których dziecko może biegać, wspinać się i pokonywać różne przeszkody. Tego rodzaju zabawa ruchowa powinna trwać około 30 minut dziennie.

W wieku przedszkolnym i młodszym szkolnym aktywność ruchowa powinna być oparta na grach i zabawach ruchowych. Tu zajęcia powinny być ukierunkowane na rozwój aktywności fizycznej jak i na prawidłową postawę ciała. Coraz częściej bowiem obserwujemy wady postawy u dzieci.

Aktywność ruchowa dzieci starszych (10-13 lat) oraz młodzieży powinna wynikać z ich zainteresowań. Rolą rodzica jest pokazać dziecku jak najwięcej aktywności, aby młody człowiek mógł wybrać coś pod kątem swoich predyspozycji i zainteresowań. Dziecko uczy się bowiem poprzez obserwacje, wzorując się na starszym rodzeństwie i rodzicach.

 

Wpływ aktywności na rozwój dzieci i młodzieży:

Stymuluje wzrost ciała poprzez nacisk na chrząstkę stawową. Oczywiście nacisk ten nie powinien być zbyt duży, gdyż nadmierne obciążenie hamuje ten proces. W związku z tym zalecamy ćwiczenia z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, a nie ciężaru zewnętrznego.

Pozwala utrzymać właściwą masę ciała w połączeniu, oczywiście, ze zdrowymi zasadami żywienia. WHO wskazuje, że nadwagę i otyłość odnotowano u 32% polskich dzieci w wieku 7-9 lat, co daje nam 8. miejsce wśród badań krajów w Europie. Przekonanie, że dzieci same „wyrosną” z nadwagi lub otyłości, prowadzi do nasilenia choroby. Aż 80% otyłych nastolatków będzie borykało się z tym problemem w dorosłym życiu.

Umożliwia rozwój takich cech motorycznych, jak: szybkość, siła, wytrzymałość, moc, zręczność, koordynacja i gibkość. Umiejętności te umożliwiają dzieciom radzenie sobie w życiu codziennym, np. mniejsza urazowość i wypadkowość, potem, w życiu dorosłym, również pozwalają cieszyć się aktywnością fizyczną (jazda na rowerze, na nartach) bez obawy o uraz.

Sprzyja rozwojowi układu ruchu - zwiększa mineralizację kości, zwiększa się ich masa (gęstość) i zarazem twardość i sztywność. 80% szczytowej masy kostnej młody organizm osiąga około 18. roku życia. Mięśnie wykonujące prace zwiększają swój przekrój poprzeczny, objętość, siłę i sprężystość. Równocześnie następuje wzrost elastyczności i wytrzymałości ścięgien i więzadeł.

Sprzyja rozwojowi układu sercowo-naczyniowego (serce, płuca). Oddech przy wysiłku staje się głębszy i szybszy. Dzięki temu wzrasta pojemność życiowa płuc, a także ilość przyswajanego tlenu – gdyż więcej tlenu dociera do rozwijających się organów. Mózg stanowi tylko 2% wagi ciała człowieka, ale potrzebuje około 25% tlenu dostarczanego wraz z krwią.

Sprzyja rozwojowi układu nerwowego, pośrednio lub bezpośrednio poprawia zdolność dziecka do nauki pisania, czytania, liczenia, kojarzenia i zapamiętywania. Korzystnie wpływa na koncentrację i utrzymanie uwagi, spostrzegawczość. Wspiera szeroko pojęty rozwój intelektualny.

Przystosowuje organizm na różne bodźce – dźwięk, światło, temperaturę (sporty zimowe). Wszystkie te czynniki wpływają na wzmocnienie organizmu.

Rozwija umiejętności społeczne u dzieci. Uczestnictwo w zajęciach sportowych stwarza okazję do nawiązywania kontaktów z rówieśnikami, rozwija umiejętności pracy w zespole oraz nabywania umiejętności komunikacji. Sport uczy dzieci, jak współpracować, rywalizować oraz radzić sobie z przeciwnościami, co przekłada się na zdrowe relacje społeczne.

Poprawia samopoczucie i samoocenę dzięki zwiększonej produkcji endorfin.

Redukuje poziom stresu i lęku. Aktywność fizyczna zmniejsza napięcie nerwowe i produkcję hormonów stresu.

Rozwija samodyscyplinę i samokontrolę. Sport uczy dzieci wytrwałości, cierpliwości oraz konsekwencji w dążeniu do osiągnięcia celu.

Wyrównuje niekorzystne działanie takich bodźców, jak np.: telewizja, gry komputerowe, telefon.

Zapobiega wielu chorobom cywilizacyjnym: nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, wady postawy, osteoporoza.

 

Budowanie motywacji

Aktywność fizyczna odgrywa istotną rolę w poprawie zdrowia fizycznego jak i psychicznego u dzieci i młodzieży. Dzieci aktywne sportowo są zdrowsze, silniejsze, rzadziej chorują, mają lepsze samopoczucie, wyższą samoocenę oraz lepsze wyniki w szkole. Ponadto uprawianie sportu wpływa na redukcję stresu i lęku oraz rozwój dyscypliny i samokontroli. Biorąc pod uwagę te korzyści, warto zachęcać dzieci do aktywności fizycznej oraz zapewniać im dostęp do różnorodnych form zajęć sportowych. Ważne jest, aby wdrażać programy promujące aktywności fizyczne, które są dostosowane do potrzeb i zainteresowań dzieci.

 

Współpraca między nauczycielami, trenerami, rodzicami i innymi instytucjami może przyczynić się do lepszej integracji aktywności fizycznej w życiu dzieci i młodzieży. Przyczynia

"Przyczyniając się do poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego oraz ogólnego dobrostanu, aktywne fizycznie dzieci są również zdrowe psychicznie." 

 

Artykuł opracowała Dagmara Siekiera, absolwentka Wydziału Medycznego w Warszawie II Wydział lekarski, mgr fizjoterapii, trener personalny, nauczyciel jogi. Od 2021 r. współpracuje z Fundacją ETOH.

 

Literatura:

1.Biała Księga na temat sportu (2007a), Komisja Wspólnot Europejskich, Bruksela, http://ec.europa. eu/sport/documents/wp_on_sport_pl.pdf, 22.02.2013.
2.Maszorek-Szymala A. (2010), Aktywność ruchowa dzieci i młodzieży w czasie wolnym ‒ teoretyczne podstawy i praktyczne implikacje, [w:] Z. D z i u b i ń s k i, P. Ry m a r c z y k (red.), Kultura fizyczna a globalizacja, Salezjańska Organizacja Sportowa Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa
3.Sport powszechny w Polsce. Analiza sytuacji sportu w Polsce. Przygotowane dla Narodowego Programu Aktywizacji Sportowej przez Projekt Społeczny 2012 Uniwersytetu Warszawskiego (2012), Uniwersytet Warszawski, www.ps2012.pl/uploads/media/gniewino. pptx, 15.02.2013.


Agnieszka Bujak

Regulacja emocji – mindfulness dla dzieci i dorosłych

 

Definicja pojęcia

Angielskie pojęcie mindfulness na ogół tłumaczone jest na język polski jako uważność. Natomiast najczęściej cytowaną definicją jest ta, sformułowana przez Jona Kabat-Zinna, według której uważność „oznacza szczególny rodzaj uwagi: świadomej, skierowanej na obecną chwilę i nieosądzającej”. Można zatem uznać uważność za pewnego rodzaju trening umysłu, mający na celu sprowadzanie naszej świadomości do tego, co dzieje się z nami i wokół nas w danym momencie, bez wybiegania myślami w przyszłość lub wspominania przeszłości. Umysł niepoddawany takiemu treningowi ma tendencję do bardzo częstego „odpływania” właśnie do wspomnień lub wyobrażeń tego, co może się wydarzyć. Niezwykle ważna jest druga część definicji Kabat-Zinna, mówiąca o nieosądzaniu tego, co zauważymy w trakcie praktyki. Oznacza to pełną akceptację dla doznań z ciała, myśli i uczuć, które zaobserwujemy, nawet jeśli byłyby nieprzyjemne czy niezgodne z naszą wolą. Jon Kabat-Zinn nazywa uważność „sztuką świadomego życia” .

Mindfulness często bywa błędnie uznawany za jedną z technik relaksacji. Tymczasem celem praktyki uważności nie jest osiągnięcie stanu odprężenia, lecz zauważanie wszystkiego, czego doświadczamy i często zdarza się, że to, co zauważamy w trakcie praktyki, wcale nie jest przyjemne. Uczestnicy kursów uważności na ogół deklarują, że doświadczyli stanu relaksacji, jednak może to być traktowane jako dodatkowy efekt treningu. Mindfulness nie jest to też technika, choć bywa nią nazywany. Można myśleć o uważności w kategoriach pewnej cechy umysłu oraz sposobu bycia i życia, pełnego świadomości, akceptacji dla siebie, innych ludzi i tego, co się wydarza. Jednocześnie należy podkreślić, że nie oznacza to bierności i zgody na czyjąś krzywdę. 

Kiedy rozmawiam o uważności z rodzicami, opiekunami i osobami pracującymi z dziećmi, za każdym razem w różnej formie powtarzam zdanie: „Ucz tego, czym jesteś”. Uważne dzieci to te, które mają wokół siebie uważnych dorosłych. Dlatego, jeśli chcemy być autentyczni i skuteczni w swoim przekazie, to zacznijmy od własnej praktyki uważności. W tym celu, można skorzystać z jednego z wielu dostępnych kursów dla dorosłych lub zacząć od prostych, codziennych ćwiczeń. 

Przykłady praktykowania uważności

Uważność pełni funkcję samoregulacyjną, ponieważ uczy m.in. zauważania i akceptacji własnych stanów emocjonalnych, niezależnie od tego, czy są przyjemne czy nie oraz korzystania z „narzędzia”, które mamy zawsze przy sobie, jakim jest oddech. Dlatego, praktykę uważności warto zacząć właśnie od obserwowania swojego oddechu. Pełni on rolę „kotwicy”, która może nam pomóc przetrwać każdy sztorm. W momencie, w którym przenosimy na niego uwagę, stajemy się obecni w teraźniejszości, ponieważ myślimy o tym oddechu, który się właśnie wydarza. Często ma też równy rytm, co pozwala ukoić gwałtowne uczucia, takie jak złość czy niepokój. Aby rozpocząć praktykę uważności, nie musimy zatem mieć na to specjalnie wygospodarowanego czasu. Możemy zacząć od zauważania oddechu codziennie przez kilkanaście sekund w chwilach radości, niepokoju, złości, smutku czy bezradności np. w relacjach z dziećmi i nie po to, by zmienić sytuację, lecz by się zatrzymać i zmienić nasze spojrzenie na nią. Kiedy już nauczymy się sami zauważać swój oddech, szczególnie w trudnych chwilach, możemy poćwiczyć zauważanie oddechu wraz z dziećmi. Młodsze dzieci bardzo lubią ćwiczenie, podczas którego proszę je, aby położyły się na plecach, a następnie pytam o pozwolenie na postawienie na ich brzuszkach małej zabawki/maskotki. Następnie, zadaniem dzieci jest obserwowanie, czy zabawka unosi się i opada i dopytuję, czy to się dzieje szybko czy wolno oraz uświadamiam dzieciom, że kiedy się unosi, to znaczy, że właśnie robią wdech, a gdy opada, to wydychają powietrze. Starsze dzieci mogą położyć dłoń na brzuchu w pozycji siedzącej i obserwować, czy brzuch unosi się i opada. Możemy też poćwiczyć uważne oddychanie wspólnie, opierając się o siebie plecami i na zmianę starając się obserwować oddech własny i drugiej osoby. W utrzymaniu uwagi pomaga też liczenie oddechów. Tak, jak podczas każdego treningu, najważniejsza jest systematyczność, więc obserwowanie oddechu warto ćwiczyć codziennie. Oddech okazuje się pomocny dla dzieci w trudnych momentach, np. po skaleczeniu się, rozbiciu kolana, podczas wizyty u dentysty czy przy pobieraniu krwi. Niezwykle pomaga wtedy obecność uważnego, wyregulowanego dorosłego, który przypomina o oddechu i obserwuje oddech wraz z dzieckiem. Zatrzymanie się na chwilę świadomego oddechu każdego dnia, wiele zmienia i jest podstawą do rozpoczęcia dalszej praktyki uważności. Dzięki temu krótkiemu zatrzymaniu jesteśmy w stanie podejmować świadome decyzje dotyczące swoich zachowań i nie działamy impulsywnie, niczym automat.

Drugim etapem praktyki uważności może być uwaga zwrócona na swoje ciało. Nasze ciało informuje nas o wielu ważnych rzeczach, np. o tym, że potrzebujemy chwili odpoczynku, odrobiny ruchu, jedzenia lub picia, bądź też, że mamy już czegoś dość. Mówi nam też o tym, jakie emocje w danej chwili przeżywamy. Niestety, nie zawsze słuchamy sygnałów, które ciało nam wysyła, szczególnie jeśli sygnały nie są zbyt silne. Jednym z ćwiczeń zwiększających świadomość tych sygnałów jest tzw. „Skanowanie ciała”. Najlepiej wykonywać je na leżąco, z zamkniętymi oczami i zacząć od skierowania uwagi na oddech. Następnie przenosimy uwagę na poszczególne części ciała starając się zauważyć, co w nich czujemy. Może to być np. uczucie zimna, ciepła, mrowienia, łaskotania, ucisku, bólu itp. Początkowo może być ciężko cokolwiek poczuć, jednak z czasem staje się to coraz łatwiejsze. Dorośli mogą posłużyć się nagraniami skanowania ciała dostępnymi w Internecie, natomiast dzieciom może pomóc wyobrażenie sobie, że nad ich ciałem lata np. motylek, który przysiada najpierw na lewej stopie, potem na prawej, na kolanie, udzie, brzuchu, dłoniach itd. aż zakończy podróż przez ciało. Na początku warto pomóc dziecku, dopytując czy motylek czuje ciepło czy zimno kiedy siada np. na stopie i z czasem wprowadzać nowe nazwy odczuć. W tym ćwiczeniu ważne jest nieocenianie tego, co zauważamy i akceptacja faktu, że czasem nic nie czujemy lub nasza uwaga gdzieś odpływa – to również jest częścią ćwiczenia uważności.

Jednym z ćwiczeń bardzo lubianych zarówno przez dzieci, jak i dorosłych jest uważne jedzenie. Przygotowujemy drobne przekąski, np. bakalie lub małe owoce. Prosimy dzieci, aby zamknęły oczy i wyobraziły sobie, że są przybyszami z innej planety, a ich zadaniem będzie zbadanie ziemskich przedmiotów, które za chwilę zostaną położone na ich otwartych dłoniach. Do badania wykorzystają pięć zmysłów. Zaczynamy od badania zmysłem dotyku, cały czas z zamkniętymi oczami, następnie przechodzimy do słuchu, węchu, wzroku i dopiero na końcu smaku. Staramy się też zauważać „ziemskie etykietki” z nazwami badanych obiektów, które szybko same się nasuwają. Celem tego ćwiczenia, oprócz skupienia uwagi i zauważania nowych cech w znanych przekąskach, jest uświadomienie tego, że nasze umysły bardzo często i niezwykle szybko dokonują ocen i osądów, przez co nie zauważamy wielu ważnych rzeczy. Jakże często zdarza nam się jeść i wykonywać jednocześnie inne czynności i przegapiać większość doznań pojawiających się w trakcie spożywania posiłku. Podobnie możemy przegapiać też inne rzeczy, które dzieją się w nas i wokół  nas.

Podsumowanie 

Rozpoczynając przygodę z uważnością możemy napotkać różne trudności, np. zauważymy, że nasza uwaga często i łatwo się rozprasza, a dzieci czują znudzenie podczas ćwiczeń. Wtedy warto przypomnieć sobie, że częścią praktyki jest akceptacja tych wszystkich stanów. Najważniejsze, by je w ogóle zauważać i nie próbować ich zmieniać, np. poprzez wymyślanie dla dzieci coraz to atrakcyjniejszych zabaw. Informacja, że wszystko czego dzieci doświadczają, włącznie z uczuciem znudzenia, trudnościami z pozostaniem w bezruchu czy zauważaniem doznań z ciała, jest w porządku, daje im poczucie, że są w pełni akceptowane takie, jakie są. To chyba najcenniejsza wiadomość, jaką mogą otrzymać od towarzyszących im dorosłych. Z całego serca zachęcam więc do zaproszenia uważności do swojego życia, również dlatego, że jest ona przeciwwagą dla współczesnego, pełnego bodźców świata.

 

Artykuł opracowała Agnieszka Bujak, psycholożka, socjoterapeutka, trenerka Treningu Zastępowania Agresji, certyfikowana nauczycielka uważności (mindfulness) dla dzieci i młodzieży metodą Eline Snel. Prowadzi treningi uważności dla dzieci i młodzieży metodą Eline Snel, Treningi Umiejętności Społecznych, zajęcia socjoterapeutyczne oraz Treningi Zastępowania Agresji.  Swoją pracę najczęściej opiera na uważności (mindfulness), którą praktykuje regularnie od 2017r., wykorzystuje też metody asertywnej komunikacji opartej na poznawczo-behawioralnym Treningu Zastępowania Agresji.  

Polecana literatura nt. mindfulness dla dzieci i rodziców/opiekunów:

1.       Figaj – Jankowska, A., „Plasterki czułości.”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2023

2.       Figaj – Jankowska, A., „Przygody psa i sowy. Bajki o uważności”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2020

3.       Kabat-Zinn J., „Gdziekolwiek jesteś bądź. Przewodnik uważnego życia”, Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca, 2018.

4.       Kabat-Zinn M. & J., „Dary codzienności. Poradnik uważnego rodzicielstwa”, Warszawa: Ipsi Press, 2008.

5.       Snel E., „Uważność i spokój żabki”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2015.

6.       Snel E., „Daj przestrzeń…i bądź blisko. Mindfulness dla rodziców i ich nastolatków”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2017.

7.       Snel E., „Uważność małej żabki”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2020.

8.       Willard Ch., „Rosnę z uważnością”, Warszawa: Wydawnictwo CoJaNaTo?, 2022


Jolanta Liwska

Integracja sensoryczna jako metoda

wspomagająca rozwój psychofizyczny dziecka

 

Terapia integracji sensorycznej, znana od 1993 roku, jest stosowana jako pomoc w rozwoju psychoruchowym dzieci i dorosłych, zarówno jako terapia podstawowa, jak i wspomagająca rozwój psychoruchowy dziecka. Procesy integracji sensorycznej umożliwiają mózgowi zebranie informacji płynących do mózgu z wszystkich układów zmysłowych (dotykowego, wzrokowego, słuchowego, czucia ruchu i odczuwania swojego ciała) w całość i takie ich uporządkowanie, że wyhamowane są te, które są nieistotne, a wzmocnione takie, które są w danym momencie najważniejsze. Dzięki prawidłowemu przetwarzaniu sensorycznemu dziecko potrafi np. zignorować hałas panujący w klasie i skupić się na tym, co mówi nauczyciel. Jednak na skutek wystąpienia tzw. czynników ryzyka, dochodzi do zaburzeń w procesie integracji sensorycznej. 

 

Zachowania ryzykowne dorosłych

Wśród czynników ryzyka, które mogą narazić dziecko na powstanie zaburzeń SI, wyróżnia się te, które mają miejsce już w trakcie ciąży. Są to palenie papierosów i spożywanie alkoholu przez matkę, zażywanie środków psychostymulujących, np. kokainy, amfetaminy itp. Obserwacje dzieci z syndromem FAS (płodowy zespół alkoholowy, z ang. Fetal Alcohol Syndrome) pokazują, że w tej populacji zaburzenia procesów sensorycznych występują znacznie częściej niż w przeciętnej populacji. Ponadto, niekorzystne działanie wykazują również leki, których stosowanie w czasie ciąży jest wysoce ryzykowne. 

 

Ciąża i poród

Wśród innych czynników ryzyka wymienia się także: zagrożoną ciążę, długotrwałe unieruchomienie podczas ciąży, przedłużającą się żółtaczkę, przedwczesny poród, a także cesarskie cięcie czy niedotlenienie okołoporodowe, które prowadzi do niedotlenienia mózgu. Podstawową rolę w procesie prawidłowego przetwarzania sensorycznego odgrywają pierwotne systemy sensoryczne z poziomu podstawowego, gdzie rozwija się zdolność do przetwarzania bodźców czucia głębokiego (układu proprioceptywnego), układu dotykowego i płynących z ruchu (układu przedsionkowego). W tym obszarze rozwijają się reakcje równoważne, napięcie mięśniowe, ruchy oczu, kształtuje się więź z matką i innymi opiekunami w czasie czynności pielęgnacyjnych. 

Każdy człowiek od czasu do czasu boryka się z trudnościami natury sensorycznej. Sygnałem alarmującym jest natomiast częste pojawianie się sytuacji, które destabilizują funkcjonowanie dziecka. Podam kilka przykładów trudności, z którymi borykają się dzieci. 

Są to: trudności ze skupieniem uwagi, drażliwość i hałaśliwość, trudności z rozumieniem poleceń, niechęć do ubierania się, niezdarność, trudności z radzeniem sobie z emocjami, trudności z zasypianiem, płaczliwość, problemy z jedzeniem pokarmów o określonych konsystencjach itp. 

Z dysfunkcji sensorycznych się nie wyrasta. Z czasem dziecko może nauczyć się samo rekompensować trudności, na jakie napotyka i osiągać sukcesy, wymaga to jednak od niego ogromnego nakładu sił. 

Stąd tak ważne jest, by nie bagatelizować problemu i umożliwić skorzystanie z profesjonalnej pomocy, żeby jak najszybciej wyrównać deficyty w procesach integracji sensorycznej i pozwolić dziecku na równi z innymi cieszyć się z eksplorowania otaczającej rzeczywistości.  

Profesjonalna pomoc. Diagnoza  i leczenie              

W przypadku nasilonego występowania wyżej wymienionych objawów wskazany jest kontakt z wykwalifikowanym terapeutą. Przeprowadzana jest wówczas pełna diagnoza, która obejmuje wywiad z rodzicami/opiekunami dziecka dotyczący historii rozwoju dziecka, jego stanu zdrowia, przebytych infekcji, pobytów w szpitalu, ulubionych rzeczy i czynności, snu, lęków, umiejętności, kontaktów z rówieśnikami. Kolejnym etapem jest obserwacja dziecka w trakcie swobodnej zabawy dostarczająca informacji na temat ruchu dziecka, jego jakości, poziomu rozwoju, swobodnego wyboru przedmiotów o określonej strukturze itp. Następnym krokiem jest Kliniczna Obserwacja i zastosowanie odpowiednich testów. Zebranie tych danych umożliwia stwierdzenie lub wykluczenie istnienia zaburzeń przetwarzania sensorycznego. 

 

Terapia SI jest prowadzona:

·         tylko przez certyfikowanych terapeutów SI, 

·         tylko po dokonanej specjalistycznej diagnozie i ustaleniu planu terapeutycznego,

·         tylko indywidualnie (jeden na jeden), 

·         na bazie dobrej relacji, kiedy dziecko czuje się bezpiecznie, 

·         w atmosferze zabawy i sukcesu,

·         we współpracy z rodziną i przedszkolem/szkołą dziecka.

 

Dieta sensoryczna

Terapię prowadzi specjalista, ale bardzo ważne jest wprowadzenie diety sensorycznej w środowisku domowym. Dieta sensoryczna to starannie zaplanowany program konkretnych czynności dopasowanych do indywidualnych potrzeb dziecka. Rodzaj bodźców, ich intensywność, jakość oraz moment zastosowania są kluczowe dla sukcesu tej diety. Uwzględnia plan tygodniowy rodziny, jej preferencje i możliwości. I tak na przykład przy nadwrażliwościach sensorycznych już ograniczenie dopływających bodźców, ograniczenie ilości zabawek, czasu spędzanego przed urządzeniami multimedialnymi w znacznej mierze poprawia funkcjonowanie i wpływa korzystnie na procesy samoregulacyjne (wyciszenia systemu nerwowego) dziecka. Celem diety sensorycznej jest wzmocnienie pracy układu nerwowego i normalizacja procesów sensorycznych w taki sposób, aby dziecko/dorosły pozostali na poziomie wyregulowanej pracy systemu nerwowego. Podsumowując, dieta sensoryczna jako środek zaradczy dla dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej obejmuje: kontrolę sytuacji zewnętrznych wokół dziecka pod kątem ilości bodźców, kontrolę czynników metabolicznych i alergicznych, celowe dostarczanie dziecku stymulacji normujących pracę systemu nerwowego w codziennych sytuacjach. Dietę sensoryczną opracowuje się we współpracy między rodziną a terapeutą. Terapeuta wyjaśnia zasadność poszczególnych aktywności i ich znaczenie dla poprawności funkcjonowania dziecka. Rodzice zostają przeszkoleni, otrzymują instruktaże ćwiczeń domowych.  

 

Ćwiczenia do wykonywania w warunkach domowych:

Poniżej przedstawiam ćwiczenia, które z powodzeniem mogą być stosowane w warunkach domowych i będą wzmocnieniem dla prowadzonej terapii.

1.      Masaż uciskowy rąk, nóg i pleców przy użyciu różnego rodzaju faktur. Wykonujemy go dwa razy dziennie, np. rano, po przebudzeniu, gdy dziecko nie jest jeszcze ubrane, i wieczorem, przed zaśnięciem. Technika polega na powolnym, ale mocnym uciskaniu rąk, nóg i pleców dziecka. Masaż najlepiej wykonywać, używając szorstkich i wyrazistych faktur, np. rękawicy kąpielowej, ostrzejszej gąbki itp. Dobrze jest, żeby dziecko wspólnie z rodzicem wybierało fakturę, którą będzie masowane (miękkie, twarde, kolczaste, szorstkie).

2.      Masaż wyciszający – wałkowanie, opukiwanie, dociskanie: dziecko znajduje się w pozycji leżącej na brzuchu. Wykorzystując piankowy wałek („makaron” używany do nauki pływania), wałkujemy całe ciało dziecka, zaczynając od szczytu pleców aż do końca stóp.

3.      Masaż wyciszający z wykorzystaniem kołderki obciążeniowej: dziecko znajduje się w pozycji leżącej na brzuchu. Przykrywamy dziecko (z wyjątkiem głowy) kołderką obciążeniową. Dodatkowo powolnymi ruchami uciskamy dłońmi całe ciało.

4.      Zawijanie w materac lub gruby koc: Kładziemy dziecko na materac, a następnie zawijamy je w rulon. Bawimy się w hot doga, naleśnik itp. Dodatkowo pod materacem może znajdować się kolczasta mata lub inne drobne przedmioty, które dodatkowo będą stymulować. Można również uciskać i ostukiwać całe ciało dziecka poprzez materac. Następnie rozwijamy zdecydowanym ruchem materac lub pozwalamy dziecku samemu próbować uwolnić się, umożliwiając mu siłowanie i samodzielne przeciskanie się.

5.      Kompresja dociskanie stawów: dziecko znajduje się w pozycji stojącej lub siedzącej. Ustawiamy się za jego plecami, kładziemy ręce na ramionach, a następnie mocno uciskamy do dołu około 5-10 razy. Potem łapiemy powyżej i poniżej łokcia i również mocno dociskamy, tak jakbyśmy chcieli zbliżyć do siebie przedramię i ramię (ręka dziecka musi być prosta). W podobny sposób wykonujemy kompresję na nadgarstku. Jedną ręką trzymając za dłoń dziecka, a drugą powyżej nadgarstka. Następnie dociskamy stawy kolanowe i stawy skokowe.

6.      Masaż całego ciała przy pomocy szczotek sensorycznych: masaż najlepiej wykonywać dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Wykorzystując różnego rodzaju szczotki, szorstkie rękawice lub gąbki, masujemy całe ciało dziecka (ręce, nogi i plecy). Ważne jest, aby używać tylko takich przyrządów i faktur, które są absolutnie tolerowane i akceptowane przez dziecko. Masaż można wykonywać podczas kąpieli.

7.      Masaż wyciszający – dociskanie dziecka do ciała rodzica. Gdy dziecko siedzi na kolanach dorosłego, obejmujemy dziecko ramionami i dociskamy do swojego ciała.

 

Zabawy do wykonywania w Placówkach Wsparcia Dziennego, w których nie ma profesjonalnej pomocy w zakresie SI. 

1.      Zabawa „woda-ląd” – poprawia odbiór czucia ruchu, poprawia skupienie uwagi.

2.      Zabawa „przeciąganie liny”, „przepychanie ściany” plecami, „walka kogutów” – wzmacnia stabilizację centralną.

3.      Pajacyki, czworakowanie do przodu i bokiem – poprawiają współpracę międzypółkulową, koordynację ruchową, czucie ciała.

4.      Turlanie po podłodze, wiatraczki, obroty na krześle obrotowym, zaczynamy w lewą stronę 3-5 razy i z powrotem – dostarczają mózgowi bodźców z mniej doświadczanego ruchu, dostymulowanie tego obszaru powinno z czasem wpłynąć na wyciszenie systemu nerwowego. Oczywiście dostarczamy kontrolowanej ilości bodźców. Obserwujemy zachowanie dziecka.

5.      Chodzenie po nierównym podłożu, tor przeszkód, poduszki, wałki, książki, również chodzenie tyłem – usprawnia mechanizmy równoważne.

6.      Zabawa „lina parzy” – usprawnia koordynację ruchową i wzrokowo-ruchową.

7.      Marsz z głośnym tupaniem, rowerek w parach, zabawa „odklejanie od podłogi”, „rozwiązywanie paczki” również wykonywanie w parach – poprawia czucie ciała.

8.      Zabawy w kaszy/ryżu, wyszukiwanie skarbów, chodzenie po ścieżce dotykowej, masaż dłoni i stóp zróżnicowanymi fakturami – doskonalenie czucia różnicującego.

9.      Kołyska na plecach i na brzuchu (po 10-15 sekund) – wzmacnia napięcie mięśni prostowników i zginaczy, wzmacnia stabilizację centralną, wycisza układ nerwowy dziecka. 

10.  Huśtanie się – codziennie, przynajmniej przez dwie minuty.

 

Przedstawione powyżej ćwiczenia są bezpieczne i ukierunkowane na łagodną stymulację bazowych systemów sensorycznych, tj. systemu przedsionkowego (równowagi), proprioceptywnego (czucia głębokiego) i dotykowego. Łagodna stymulacja przedsionkowa wpłynie na poprawę równowagi, funkcji słuchowo-językowych, napięcia mięśniowego. Stymulacja czucia głębokiego wpłynie na wyciszenie naszego ciała, poprawi jego czucie, spowoduje, że nasze ruchy będą płynne i skoordynowane. Natomiast stymulacja dotyku wpłynie na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego. To tylko niektóre z efektów wynikających ze stymulacji tych układów. Bardzo ważnym i najważniejszym efektem końcowym stosowania ćwiczeń jest wyciszenie układu nerwowego dziecka. Systematyczne wykonywanie w domu wskazanych przez terapeutę ćwiczeń jest ważnym warunkiem powodzenia terapii i uzyskania szybszej poprawy w funkcjonowaniu dziecka.

 

Artykuł opracowała Jolanta Liwska, nauczycielka, pedagożka w zakresie tyflopedagogiki, terapeutka Integracji Sensorycznej. Współpracuje z Fundacją ETOH od 4 lat. Prowadzi indywidualne zajęcia SI w Ośrodku Profilaktyki i Socjoterapii dla Dzieci i Młodzieży „Pępek” Fundacji ETOH.                             

 

Literatura: 

1.       Ayres A.J., „Integracja sensoryczna a zaburzenia uczenia się”, Gdańsk: Wyd. Harmonia Universalis, 2018.

2.       Biel L., „Integracja sensoryczna. Skuteczne strategie w terapii dzieci i nastolatków”, Kraków: Wyd. Uniwersytet Jagielloński, 2015.

3.       Mass V.F., „Integracja sensoryczna a neuronauka”, Warszawa: Wyd. Fundacja Innowacja i Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna, 2007.

4.       Miller L., Hanft F., Lane S., „Sensory integration theory and practice: Observable behaviors: sensory integration dysfunction”, American Journal Therapy Association, 2000, Vol. 23, No3. 

5.       Przyrowski Z., „Integracja sensoryczna: teoria, diagnoza, terapia”, Warszawa: Empis&Sensum Mobile, 2019.


Magdalena Skorupka

Pozytywna dyscyplina w pigułce – 

jak wprowadzić ją w codzienne życie

 

Na rynku dostępnych jest mnóstwo poradników, książek i webinarów, które dotyczą tematu rodzicielstwa. Media społecznościowe kreują obraz szczęśliwej rodziny. Tymczasem codzienne poranki, wyjścia z dziećmi do szkoły czy przedszkola, „walka” o odrabianie lekcji, „oddanie telefonu”, zjedzenie, położenie się spać itd., są często dla nas gehenną, a nie szczęśliwym obrazkiem z reklamy. Kiedy przychodzi rezygnacja, sięgamy po poradniki, szukamy pomocy na zewnątrz i zadajemy sobie pytania: Co jest nie tak z naszymi dziećmi? Dlaczego one się tak zachowują? Zastanawiamy się, co ja jako rodzic robię niewłaściwie? I wtedy często pojawia się w naszych myślach wstępna diagnoza – może mojemu dziecku potrzebna jest dyscyplina? Z pewnością jest potrzebna, ale w nieodłącznym tandemie z miłością, szacunkiem, życzliwością i zrozumieniem powodów „nieodpowiedniego” zachowania. Zatem poznajmy podstawowe założenia pozytywnej dyscypliny oraz zastanówmy się, co możemy zrobić, aby lepiej zrozumieć i poradzić sobie z zaistniałą trudną sytuacją.

 

Kilka słów o metodzie

Pozytywna dyscyplina jest metodą wychowawczą, która odwołuje się do nurtu psychologii indywidualnej austriackiego psychoterapeuty Alfreda Adlera i prac jego austriackiego ucznia Rudolfa Dreikursa. Prekursorką tej metody na rynku światowym była Jane Nelsen, doktor psychologii, amerykańska terapeutka rodzin i małżeństw. Pozytywna dyscyplina jest podejściem nastawionym na rozwijanie kompetencji emocjonalno-społecznych dzieci (od momentu ich narodzin), wspieranie ich autonomii i niezależności, budowanie relacji z zachowaniem wzajemnego szacunku, prawa do popełnienia błędów i angażowania dzieci w życie rodzinne, obowiązki domowe, stawianie im wymagań na miarę ich wieku, bez stosowania systemu kar i nagród.

 

Jak wdrażać ją w życie? Warto pamiętać o jej bazowych założeniach:

1.      Przynależność i znaczenie

Alfred Adler uważał, że człowiek jest przede wszystkim istotą społeczną i to, czego najbardziej pragnie w życiu, to czuć, że jest ważny i przynależy, stąd wszelkie nasze zachowania (nawet nieodpowiednie) są uporządkowane, celowe oraz ukierunkowane na uzyskanie akceptacji społecznej. Dzieci i dorośli chcą czuć, że przynależą do grupy − rodziny, klasy, społeczności i są w niej „ważni”, czyli chciani, kochani, akceptowani, bez względu na to, co robią. Co to oznacza dla twoich dzieci? Że każdy z nich, nawet ten, który zachowuje się niewłaściwie, robi to po to, aby poczuć tę łączność i przynależność. Trudne zachowania wynikają więc z niezaspokojonej potrzeby przynależności i znaczenia.

 

 Co warto zapamiętać:

·         Dzieci zachowują się źle, kiedy czują się źle. Rolą dorosłych jest pomóc ich dzieciom poczuć się lepiej, a nie gorzej.

·         To, co widzisz – zachowanie dziecka (krzyczy, odmawia, „pyskuje” itd.) – jest próbą rozwiązania problemu, którego ty nie widzisz (zajrzyj więc, co jest pod górą lodową zachowania; są tam potrzeby, emocje, doświadczenia, wewnętrzne przekonania itd.).

·         Dzieci zachowują się niewłaściwie, bo w głębi duszy pragną poczuć, że przynależą, wobec tego przyjmują często niewłaściwą błędną strategię: walczą o twoją uwagę, wyprowadzając cię z równowagi, walczą o władzę, zachęcając cię do walki lub rezygnacji, mszczą się (zemsta), sprawiając, że czujesz się rozczarowany, lub prezentują brak wiary, a ty masz w sobie dużo bezradności. Zastanów się, jak możesz zaopiekować się potrzebami i emocjami dziecka, pozwalając mu w sposób konstruktywny zaistnieć.

·         Zatem, gdy dziecko zrobi coś niewłaściwie (np. używa wulgaryzmów, gdy odbierasz mu telefon), spróbuj unikać kar w postaci oceniania, ośmieszania, straszenia, porównywania, ironizowania, prawienia kazań.

·         Zamiast mówić: „Dlaczego przeklinasz? Czy ja do ciebie tak mówię? Jesteś okropna/y! Zobacz, twoja siostra tak nie robi, a macie tych samych rodziców. Ja nie wiem, na co ty wyrośniesz?! Oddaj mi ten telefon! Ile razy mam powtarzać? Bo powiem tacie i będzie wtedy dopiero wesoło.”, powiedz dziecku: „Widzę, że ten telefon jest dla ciebie bardzo ważny, pewnie ci w czymś pomaga, i złościsz się, gdy chcę, abyś go oddał/a. Powiedz mi, jak to zrobić, abyśmy ty i ja czuli się dobrze? Nie zgadzam się, abyś go używała 3 godziny przed snem, i nie zgadzam się na wulgaryzmy. Wierzę, że znajdziemy jakieś rozwiązanie.”

·         Gdy emocje opadną (potrzebujemy na to czasu), możesz porozmawiać o tym, co się stało. Nie rozwiązuj spraw, gdy jesteście pod wpływem silnych emocji.

 

2.      Uprzejmość (przyjazność, życzliwość) wobec osoby i stanowczość (decyzyjność, konsekwencja, zasady, granice) wobec problemu/sytuacji/zachowania

Pozytywna dyscyplina jest jednocześnie pełna szacunku wobec osoby i wymagająca wobec problemu czy sytuacji. Kluczowe jest „i”, które włącza, łączy, a nie tak jak słowo „ale”, które wyklucza i sprawia, że czujemy się gorsi.

Co warto zapamiętać:

·         Wprowadzaj ten język uprzejmości i stanowczości do waszego życia.

·         Zauważaj emocje: „Widzę, że się zezłościłeś, to pewnie bardzo trudne.”

·         Mów o faktach: „Kiedy siostra zabrała ci zabawkę, którą się bawiłeś.”

·         Bądź stanowczy/a wobec pewnych zasad: „I nie zgadzam się na bicie.”

·         Ucz samodzielnych rozwiązań: „Co możesz zrobić następnym razem?”

·         Stosuj spójnik „i”.

·         Kiedy jesteście pod wpływem silnych emocji, powiedz do dziecka: „Bardzo mi na tobie zależy, ale teraz, w emocjach, nie jest dobry moment na rozmowę. Poczekam, aż oboje się uspokoimy i będziemy umieli ze sobą porozmawiać z szacunkiem. Wierzę, że potrafimy to zrobić. 

·         Mów dziecku, że w nie wierzysz. „Widzę, że teraz ciężko ci, i wierzę, że potrafisz…”

 

3.      Długofalowość

Metoda jest skuteczna długofalowo, czyli w każdej sytuacji bierze pod uwagę to, co dziecko czuje, myśli, czego się uczy w danej chwili i jakie podejmuje decyzje o sobie samym i o swoim świecie. Jak decyduje się postępować w przyszłości, aby przetrwać w tym świecie i odnosić sukcesy. Dlatego nie uwzględnia kar i nagród. Błędy traktuje jako doświadczenia i okazję do naprawy, refleksji, zmiany. 

Co warto zapamiętać: 

• Zrezygnuj z kar – bo czego kara uczy długofalowo? Przede wszystkim niesprawiedliwości, zemsty, chęci odwetu, tego, że trzeba walczyć lub poddać się, uczy manipulacji, tego, że wygrywa ten, kto jest silniejszy. Jakie przekonania na temat siebie, dorosłych i świata tworzy dziecko, które jest karane? Czy dorosłym można ufać? Czy są przewidywalni? Czy świat jest bezpieczny? Zamiast kar stosuj rozwiązania. To, co się wydarzyło, przeszło w przeszłość. Potraktuj to jako błąd, który jest i będzie wpisany w nasze życie. Błędy nas uczą. Zapytaj dziecko, co zrobi inaczej następnym razem? Co może zrobić inaczej? Jak to widzi? Zapytaj, jak ty możesz mu w tym pomóc? Zamiast kar wszyscy potrzebujemy rozmowy, zrozumienia i pozytywnego nastawienia na rozwiązania. 

• Zrezygnuj z nadmiernego chwalenia, nagradzania dzieci – czego długofalowo uczy się dziecko, które ciągle dostaje pochwały lub nagrody za to, że coś zrobiło? Uzależnia się, często zachowuje się tak, aby zaskarbić, uzyskać akceptację dorosłych, a nie swoją. A przecież nam zależy na tym, aby dzieci budowały swoją wewnętrzną motywację i budowały samoświadomość, same z głębi i dobroci serca chciały coś zrobić dla siebie i innych. Zastanów się, czego uczysz dziecku, płacąc mu np. za to, że pójdzie do szkoły, dostanie dobrą ocenę, wyrzuci śmieci. 

• Zamiast pochwał słownych: „ładnie”, „super”, „pięknie”, doceniaj (nie oceniaj) dzieci za wkład, wysiłek włożony w jakąś pracę, mów językiem faktów, wyrażaj wdzięczność („Dziękuję, że pomogłeś mi nakryć do stołu, dzięki temu szybciej zjemy obiad”, „Widziałam, że dzisiaj nie chciało ci się wstać do szkoły i zmobilizowałeś się mimo całej swojej niechęci. Możesz sobie podziękować, bo to było naprawdę trudne”). 

• Unikaj rozpieszczania i pobłażliwości – od jak najmłodszych lat włączaj dzieci w życie domowe, wspólne ustalenia, plany dnia, rutyny, proś je o pomoc, zadawaj pytania z ograniczonym wyborem (wolisz włożyć rzeczy do zmywarki czy je rozpakować?), zadawaj pytania pełne ciekawości i zainteresowania (np. zamiast „Jak dzisiaj było w szkole?”, z reguły dziecko odpowiada „źle”, „tak samo” lub „spoko”. Wtedy możesz kontynuować i powiedzieć: „A co dla ciebie znaczy spoko? To bardzo ciekawe…” Możesz też zapytać inaczej: „Jak będziesz gotowy/a, chętnie posłucham, co dzisiaj uradowało cię, zasmuciło, zezłościło?”).

 

4.      Umiejętności życiowe i społeczne 

Kolejnym ważnym elementem tego podejścia jest budowanie w codziennych sytuacjach kompetencji społecznych i życiowych dzieci (z nastawieniem na szacunek, dbanie o siebie i o innych, rozwiązywanie problemów, współpracę oraz umiejętności wnoszenia czegoś i bycia pożytecznym np. w rodzinie, grupie, społeczności itp.). 

Co warto zapamiętać:

• Stwarzaj okazje, aby dziecko czuło się kompetentne (czuło sens wspólnego życia i czerpania z tego radości i przyjemności). 

• Zastanawiaj się, czego uczysz, jakiej kompetencji uczy się twoje dziecko od ciebie, gdy krzyczysz, żalisz się, jakie ono jest; jeśli zależy ci, aby twoje dziecko było wytrwałe, to zauważaj momenty, kiedy jest wytrwałe np. w proszeniu cię o coś (np. kolejną godzinę gry), powiedz mu: „To musi być dla ciebie bardzo ważne, podziwiam twoją wytrwałość w proszeniu, i moja odpowiedź brzmi 'nie'”. 

• Proś je o pomoc (z założeniem, że może odmówić), włączaj do współpracy (zrobisz to czy to). • Nie pytaj dziecka, czy coś zrobi, tylko jak i kiedy to zrobi („Posprzątasz przed czy po obiedzie? Ile potrzebujesz czasu na wyniesienie śmieci?”) – stwarzaj okazje do tego, by dziecko mogło wybrać, zadecydować, mieć wpływ (ograniczony) na to, co zrobi. Gdy to zrobi, podziękuj i powiedz mu: „Dziękuję, że pamiętałeś. Wyniosłeś śmieci, dziękuję, lubię, gdy kosz jest pusty.”

 

5.      Poczucie własnej wartości, kompetencji 

Pozytywna dyscyplina zaprasza dzieci do odkrywania i poznawania siebie, swojej kompetencji i sprawczości. Zachęca je do konstruktywnego używania swojej osobistej siły i autonomii. Jest nastawiona na budowanie wewnętrznej mocy dziecka, jego samoświadomości oraz motywacji wewnętrznej.

 

Czy dyscyplina może być pozytywna?

Słowo dyscyplina ma na ogół negatywne konotacje. Kojarzone jest często z rygorem, podporządkowaniem, posłuszeństwem, surowością, karnością. Tymczasem etymologia wskazuje na jego różne znaczenia. Po łacinie disciplina oznacza naukę, nauczanie. Rozkładając na czynniki pierwsze pozytywną dyscyplinę, mówimy:

POZYTYWNA – czyli tu liczy się człowiek/nasza relacja/ „ja ciebie widzę i słyszę, rozumiem” (widzę twoje emocje, potrzeby, biorę pod uwagę etap rozwojowy, w jakim się znajdujesz, bo każdy wiek ma swoje momenty krytyczne i rozwojowe, więc nie przeraża mnie to, co czujesz. Jestem tu obok ciebie, aby ci pomóc i wesprzeć cię w tym, co teraz przeżywasz. Widzę, że np. jest ci trudno. Ważne jest wejście w perspektywę drugiej osoby, której zachowanie jest dla nas wyzwaniem. Kluczem do serca drugiego człowieka jest szacunek, empatia, życzliwość, uprzejmość oraz widzenie tego, z czym się zmaga, co przeżywa. Ten element jest bazowy, aby nawiązać relację z dzieckiem (oko w oko, zniżenie się do jego poziomu, popatrzenie z życzliwością i daniem sobie czasu na tzw. „domknięcie swojej klapki”) i zrozumienie tego, co się dzieje z nami, gdy jesteśmy pod wpływem silnych emocji. Każdego zachęcam do obejrzenia filmu na temat tego, jak funkcjonuje nasz mózg w stresie. Dopiero potem zajmujemy się zachowaniem, sytuacją.

DYSCYPLINA – czyli „nauczanie przez doświadczanie”. Nie mogę wymagać od dziecka, aby się uspokoiło, jeśli krzyczę na nie i używam podniesionego tonu: „Przestań!”, „Uspokój się!”, „Wyjdź stąd!”. Dzieci uczą się przez naśladowanie, pokazuj mu właściwą drogę na własnym przykładzie. Dzieci potrzebują ram, granic, ustaleń, norm, odpowiedzialności adekwatnej do swojego wieku rozwojowego. Potrzebują przede wszystkim dorosłych, którzy są bezpieczną, przewidywalną bazą, która pokaże właściwy kierunek zachowania i zrozumie, dlaczego zachowuję się niewłaściwie, zrozumie moje emocje i dotrze do moich potrzeb. Wszystkie emocje są potrzebne, jednak nie wszystkie zachowania pod ich wpływem są akceptowalne. Dlatego DYSCYPLINA odnosi się do zachowania, tu liczy się nasza interakcja, porządek, zasady, granice, ustalenia, stanowczość, nauka, wymagania bez karania i nagradzania. Nie mogę zgodzić się na wszystkie zachowania dziecka. Mogę jasno i bezpiecznie to zakomunikować, mówiąc: „STOP, nie zgadzam się” (np. na plucie, bicie, niszczenie, wulgaryzmy), jednocześnie okazując szacunek i zrozumienie dla jego zmagań.

Jeśli chcesz rozwijać się w roli rodzica, warto pójść na warsztaty z Pozytywnej Dyscypliny. Nigdy nie jest za późno. Potraktuj te kilka słów jako wstęp do głębszej podróży w siebie. Traktuj się z łagodnością i przyjaźnią, nigdy nie jest za późno, każdy z nas może popełniać błędy, a błędy są wspaniałą okazją do nauki.

 

Artykuł opracowała Magdalena Skorupka, edukatorka Pozytywnej Dyscypliny dla rodziców, nauczycieli i wczesnego dzieciństwa. Związana z Towarzystwem Rozwijania Aktywności Dzieci Szansa. Od 1997 r. Członek ogólnopolskiego Zarządu Towarzystwa Rozwijania Aktywności Dzieci „Szansa”,  a także inicjatorka, założycielka, prezes Oddziału Terenowego Towarzystwa Rozwijania Aktywności Dzieci Szansa Warszawa Targówek. W swojej karierze przeszkoliła w duchu Pozytywnej Dyscypliny i rozwijania Inteligencji Emocjonalnej co najmniej 2000 rodziców i profesjonalistów pracujących na rzecz dzieci i ich rodzin.  

 

Literatura: 

Nelsen J., „Pozytywna dyscyplina”, Warszawa 2015. Nelsen J., Krustine B., Marchese J.,

„Pozytywna dyscyplina dla zapracowanych i przemęczonych rodziców”, Milanówek 2022.


Sławomir Wiechowski

Gry planszowe, czyli klucz do rodzinnej zabawy i edukacji.

Jak wspólne granie wzmacnia więzi rodzinnych

 

W dobie wszechobecnej cyfryzacji, gdzie ekran stał się nieodłącznym elementem naszego codziennego życia, gry planszowe mogą wydawać się niemal anachroniczne. Jednak paradoksalnie, w tym samym czasie przeżywają one prawdziwy renesans. Wśród morza aplikacji i wirtualnych rozrywek, gry planszowe wyróżniają się jako oaza realnych interakcji i spędzania czasu w gronie najbliższych. W tym artykule, opierając się na doświadczeniach eksperta rynku gier planszowych i edukatora, chciałbym przybliżyć Państwu, jak te klasyczne formy rozrywki nie tylko przetrwały próbę czasu, ale i jak ewoluują, aby dostarczać nie tylko rozrywki, ale także wartości edukacyjnych oraz stawać się narzędziem budowania i wzmacniania więzi rodzinnych. Przez pokolenia, gry planszowe służyły jako medium łączące ludzi, niezależnie od ich wieku czy zainteresowań, tworząc wspólne wspomnienia i doświadczenia, które trwają dłużej niż baterie w naszych urządzeniach.

Podczas gdy nowoczesne technologie oferują niezliczone sposoby na edukację i rozrywkę, gry planszowe wciąż zachowują swój unikalny urok i znaczenie. Są one narzędziem wspierającym rozwój umiejętności kognitywnych - od logicznego myślenia, przez planowanie strategiczne, po rozwiązywanie problemów. Jednocześnie, gry te odgrywają istotną rolę w rozwoju emocjonalnym i społecznym, ucząc młodszych graczy cierpliwości, empatii, radzenia sobie z przegraną oraz umiejętności komunikacji i współpracy. W naszym artykule, skupimy się na tym, jak odpowiednio dobrane gry mogą stać się mostem łączącym różne pokolenia, sprzyjając wzmacnianiu więzi rodzinnych i promując spędzanie czasu razem w sposób, który jest jednocześnie edukacyjny i rozrywkowy.

Gry planszowe jako narzędzie edukacyjne

Gry planszowe, często postrzegane jako prosta rozrywka, w rzeczywistości skrywają w sobie potężny potencjał edukacyjny. Są one nieocenionym narzędziem w nauce strategicznego myślenia oraz rozwiązywania problemów, przekraczając granice tradycyjnych metod nauczania. Przykładem mogą być gry takie jak szachy, które nie tylko rozwijają zdolności taktyczne i strategiczne, ale także uczą przewidywania ruchów przeciwnika i adaptacji do zmieniającej się sytuacji.

Ponadto, wiele gier planszowych zawiera elementy matematyczne, historyczne lub geograficzne, umożliwiając dzieciom i nastolatkom naukę tych przedmiotów w sposób interaktywny i angażujący. Gry takie jak 'Ticket to Ride' czy 'Catan' mogą wzbudzić zainteresowanie geografią i historią poprzez eksplorowanie różnych regionów świata lub epok historycznych, a gry bazujące na ekonomii i zarządzaniu zasobami, jak 'Monopoly', mogą rozwijać umiejętności matematyczne i ekonomiczne.

Interakcja między graczami jest kolejnym kluczowym elementem gier planszowych. Wymagają one komunikacji, negocjacji, a czasami radzenia sobie z konfliktami, co jest doskonałą okazją do rozwijania umiejętności społecznych i emocjonalnych. Dzieci uczą się, jak ważna jest współpraca, jak radzić sobie z emocjami związanymi z wygraną lub przegraną, a także jak ważne jest przestrzeganie zasad i oczekiwanie na swoją kolej.

 

W dzisiejszym zabieganym świecie, wartość wspólnego spędzania czasu jako rodzina jest nieoceniona. Gry planszowe tworzą idealną okazję do odłączenia się od ekranów i cieszenia się jakościowym czasem razem. Te chwile relaksu, śmiechu i radości, które rodzina przeżywa podczas gry, są kluczowe dla budowania silnych więzi emocjonalnych.

Rynek gier planszowych jest niezwykle zróżnicowany, oferując coś dla każdego – od prostych gier dla najmłodszych, które uczą podstawowych umiejętności takich jak rozpoznawanie kolorów, liczenie czy czytanie, po bardziej skomplikowane strategie dla starszych dzieci i dorosłych, które angażują zaawansowane umiejętności logicznego myślenia i planowania. Wspólne granie staje się więc nie tylko okazją do nauki i rozwoju, ale także momentem dzielenia się doświadczeniami i wzajemnego inspirowania się między pokoleniami.

Wskazówki dla rodziców:

·         Wybierajcie gry odpowiednie do wieku i zainteresowań dzieci.

·         Nie bójcie się wprowadzać własnych zasad, aby dostosować grę do potrzeb rodziny.

·         Uczcie przez przykład – pokażcie, jak radzić sobie z wygraną i przegraną.

·         Używajcie gier jako sposobu na naukę i rozwój umiejętności.

·         Przede wszystkim, bawcie się dobrze!

Gry dla Młodszych Dzieci

1.      Dobble - idealna gra dla młodszych dzieci, która rozwija zdolności obserwacji i refleks. Gracze szukają pasujących symboli na kartach. Prosta, szybka i pełna śmiechu.

2.      Halli Galli - gra zręcznościowa, w której gracze muszą szybko reagować, gdy na stole pojawi się odpowiednia kombinacja owoców. Doskonała do nauki szybkiego liczenia i koncentracji.

3.      Kot Stefan - prosta i zabawna gra w kotka i myszkę, która uczy dzieci refleksu i koncentracji. 

4.      Mistakos - gra polegająca na układaniu krzesełek, która rozwija umiejętności motoryczne i cierpliwość. Idealna dla młodszych dzieci do nauki równowagi i precyzji.

Gry dla starszych dzieci i nastolatków

1.      Rummikub - klasyczna gra, która łączy elementy strategii i szczęścia. Pomaga w rozwijaniu umiejętności matematycznych i logicznego myślenia.

2.      Dixit  - gra karciana, która stymuluje wyobraźnię i kreatywność. Gracze opowiadają historie na podstawie abstrakcyjnych obrazów, rozwijając umiejętności narracyjne.

3.      6 bierze - strategiczna gra karciana, która uczy planowania i przewidywania. Idealna do rozwijania umiejętności taktycznego myślenia.

4.      Super Farmer - gra strategiczna, która uczy zarządzania zasobami i ryzyka. Gracze hodują zwierzęta i muszą chronić je przed drapieżnikami.

5.      Sequence - to połączenie gry karcianej i planszowej, które wymaga od graczy myślenia strategicznego i przewidywania ruchów przeciwników.

Gry edukacyjne i rozwijające emocje

1.      Gra Na emocjach - gra, która pomaga w rozpoznawaniu i wyrażaniu emocji. Doskonała dla dzieci do nauki empatii i rozumienia uczuć innych.

2.      Cortex - gra wyzwania umysłowego, która testuje pamięć, percepcję wzrokową, koordynację i inne umiejętności poznawcze.

3.      Time Line -  edukacyjna gra karciana, w której gracze muszą umieszczać wydarzenia historyczne w chronologicznej kolejności. Świetna do nauki historii i orientacji czasowej.

Gry zręcznościowe i szybkiego myślenia

1.      Speed Cups - dynamiczna gra zręcznościowa, w której gracze muszą jak najszybciej ułożyć kubeczki zgodnie z pokazanym wzorem. Doskonała do ćwiczenia refleksu i percepcji wzrokowej.

2.      Tik Tak Bum - gra słowna, która wymaga szybkiego myślenia i kreatywności. Gracze muszą wymyślać słowa na określone litery pod presją czasu.

Gry strategiczne i taktyczne

1.      Jednym słowem - gra słowna, która rozwija umiejętności komunikacyjne i kreatywne myślenie. Gracze muszą opisać słowo jednym słowem, unikając powtórek.

2.      Sen - gra karciana, która rozwija wyobraźnię i zdolności przewidywania.

Podsumowanie

Gry planszowe oferują coś więcej niż tylko rozrywkę. Są one narzędziem edukacyjnym, sposobem na rozwijanie umiejętności społecznych i przede wszystkim – fantastyczną okazją do budowania silnych, rodzinnych więzi. Wspólne granie może stać się wartościową tradycją, która przyniesie korzyści każdemu członkowi rodziny. Zachęcam więc wszystkich rodziców do włączenia gier planszowych do rodzinnego życia – efekty mogą Was pozytywnie zaskoczyć!

 

Artykuł opracował Sławomir Wiechowski, ekspert od rynku gier planszowych, nauczyciel, trener, projektant gier planszowych oraz absolwent marketingu na Akademii Leona Koźmińskiego. Sławomir Wiechowski, jest uznawanym autorytetem w dziedzinie wykorzystania gier planszowych w edukacji. Jego innowacyjne podejście do nauczania i gamifikacji przekształciło sposób, w jaki edukacja jest postrzegana i realizowana w szkołach.


Dominika Bielecka

Dylematy nastolatków – dylematy rodziców, jak radzić sobie wzajemnie w tym niełatwym okresie dorastania?

 

Trudny okres dorastania

 

Okres dorastania to czas, w którym według Ericksona należy rozwiązać konflikt między tożsamością a dyfuzją ról. Szybkie zmiany fizjologiczne i fizyczne w tym okresie rozwojowym powodują zachwianie obrazu „ja” i konieczność skonfrontowania tego, co się sądzi o sobie, z wyobrażeniami, jakie inni mają o człowieku. Kształtuje się wówczas poczucie tożsamości w różnych aspektach życia i na różnych płaszczyznach: cielesnej, duchowej, społecznej, psychologicznej. Młody człowiek zadaje sobie często pytania: „Kim jestem? Jaki jestem? Co lubię? Co jest moje? Z czym się zgadzam, a z czym nie? Jakie życie chcę mieć? Co jest dla mnie ważne w życiu? Jaka jest moja tożsamość seksualna? Jaka jest moja tożsamość zawodowa?” Liczbę pytań można mnożyć.

Pytania te generują w nastolatkach, ale także w ich rodzicach, wiele lęku, często też lęku przenoszonego z własnych doświadczeń rodziców z okresu dorastania oraz wyobrażeń o tym „strasznym okresie”. Aby nastolatek znalazł odpowiedź na powyższe pytania i stał się w pełni dojrzałym człowiekiem, umiejącym podejmować samodzielne decyzje i brać za nie odpowiedzialność, nawiązywać trwałe relacje, musi podejmować różne zachowania, dokonywać wyborów, czasem popełniać błędy, iść wytyczoną drogą i z niej czasem zawracać.

 

 Jaka jest rola nas, dorosłych, na etapie dorastania naszych dzieci? 

 

Jak pomóc nastolatkowi przejść przez ten etap? Kiedy stawiać granice, a kiedy na coś pozwalać? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w artykule poniżej.

Podstawowym zadaniem dorosłych jest stworzenie dziecku warunków, aby w tym okresie, ale również w innych ważnych okresach dziecięcym i wczesnej dorosłości, mogło z naszą pomocą przejść jak najbezpieczniej. Rodzice muszą działać tak, aby zapewnić dzieciom szacunek, doprowadzić do rozwoju ich własnej wartości oraz wskazać im kierunki, aby mogły dobrze funkcjonować emocjonalnie i społecznie. Dorastający ludzie potrzebują przestrzeni dla swoich zmiennych nastrojów, czasem irracjonalnych pomysłów, popełnianych błędów i dobrych decyzji, wyborów między niezależnością a zależnością, swoich wyborów towarzyskich itd.

Przechodzenie przez fazę dorastania nie jest ani szybkie, ani łatwe. Aby zadanie się powiodło, zarówno rodzice, jak i dzieci, muszą ze sobą rozmawiać, okazywać sobie szacunek. Jeżeli będziemy wchodzić w proces dorastania z wysokim poziomem lęku, będzie to jeszcze trudniejsze, gdyż dzieci czują nasz lęk, a lęk rodzica wzmaga lęk dziecka lub powoduje zachowania, które przekraczają granice w kontaktach między dzieckiem a rodzicem.

Wiem z doświadczenia, że nastolatek nie zawsze jest skłonny i chętny do rozmowy, ale zadaniem dorosłego jest inicjowanie tej rozmowy i dawanie komunikatu: „Jestem tu dla ciebie i chcę słuchać, usłyszę cię”. Proste zdania: „Rozumiem, że teraz nie chcesz rozmawiać, ale pamiętaj, że jestem i chętnie wysłucham tego, co u ciebie”, „Kocham cię i jesteś dla mnie ważny, ważne jest dla mnie, co cię spotyka”, są zdaniami, które nie zostawiają nastolatka samego, ale też nie naruszają jego granic i dają mu poczucie, że jest ważny dla swoich rodziców.

Miłość nie oznacza jednak zgadzania się na wszystko i braku granic. Jeśli twoje dziecko podejmuje działania, które są ryzykowne lub niezgodne z prawem, jasno o tym mów i komunikuj, nie stosuj strategii udawania, że czegoś nie widzisz. To jest forma cichego przyzwolenia. Należy też pamiętać, iż więcej daje troska i wyrażanie swoich lęków czy obaw niż wieczne groźby i zakazy. Najtrudniej jest przejść przez ten okres, ale myślę, że w ogóle jest trudno o dobre wychowanie. A dzieje się tak, gdy rodzice i dziecko nie są w stanie nawiązać ze sobą kontaktu, gdy okazują sobie nawzajem obojętność. 

 Co jest ważne w komunikacji z nastolatkiem?

•         Wyrażaj swoje lęki, aby twoje dziecko mogło je usłyszeć, np.: „Kiedy wychodzisz z domu na imprezę i nie mówisz mi, o której wrócisz, bardzo się niepokoję. Chciałabym/chciałbym, abyśmy razem ustalili twoją godzinę powrotu”; „Kiedy widzę w dzienniku, że jesteś nieobecna/nieobecny w szkole i nie odbierasz telefonu, boję się, że coś ci się stało. Jak to możemy rozwiązać?”

•         Pozwól nastolatkowi opowiedzieć o tym, co się u niego dzieje, bez krytykowania i oceniania; daj mu zrozumienie, co nie oznacza usprawiedliwienia zawsze: „Rozumiem, że wtedy byłeś wściekły, ale nie zgadzam się, abyś do mnie w ten sposób mówił”, „To musiało być bardzo trudne dla ciebie”, „Opowiedz mi więcej o tym, bo nie wszystko rozumiem”;

•         Zrozum, że dziecko nie musi postępować według twoich rad, musi samo testować rozwiązania, aby w dorosłym życiu być osobnym, ufającym sobie człowiekiem;

•         Otwarcie przyznaj się, gdy czegoś nie wiesz, nie rozumiesz, pytaj o to swoje dziecko, nie snuj domysłów.

Konflikt dotyczący władzy i kontroli

Często przyczyną pojawiających się problemów w stosunkach między rodzicami a nastolatkami jest konflikt dotyczący władzy i kontroli, rozstrzygany na linii wygrany-przegrany. Taka postawa doprowadza do walki o władzę. Ważne jest wtedy dla ludzi, kto wygra. Skutki takiej postawy to: trudności w relacji, obniżanie się poczucia wartości wszystkich uczestników. Rodzice i dzieci potrzebują siebie wzajemnie i powinni nauczyć się postawy: „Ja wygrywam, ty wygrywasz”.

 

Emocjonalność. Grupy odniesienia

Okres dojrzewania charakteryzuje intensywność przeżywanych emocji, ich niestabilność oraz niejednokrotnie następujące po sobie skrajne stany emocjonalne. Jest to związane ze zmianami fizjologicznymi, poznawczymi; zmienia się sposób patrzenia na rzeczywistość, jej przeżywanie i interpretowanie. Można to zaobserwować w relacjach. W okresie wcześniejszym to rodzice, najbliższa rodzina, autorytety (m.in. nauczyciele) stanowili punkt odniesienia, teraz taką grupą stają się rówieśnicy, idole, artyści itd. Objawia się to jako krytycyzm wobec rodziców i innych autorytetów; może dochodzić do częstych sprzeczek, nieporozumień z rodzicami/opiekunami, a pojawia się idealizowanie grupy rówieśniczej, idoli. To oscylowanie pomiędzy idealizacją a dewaluacją (w tym przypadku obniżanie czyjejś wartości) dotyczy też sposobu, w jaki nastolatek przeżywa siebie: z jednej strony może czuć się kimś nadzwyczajnym, a zarazem może przeżywać ogromną nienawiść wobec siebie. W tym wszystkim nastolatkowie mają prawo oczekiwać, iż rodzice będą ich przewodnikami w procesie dojrzewania, a w takiej sytuacji uczciwość jest niezwykle ważna, stanowi ona fundament zaufania. Nastolatki nie są szczere wobec osób, które są wobec nich nieuczciwe. Jeśli jako rodzic na coś się nie zgadzasz lub czegoś nie możesz zrobić, powiedz to uczciwie, zakomunikuj dziecku swoje wątpliwości, postaw granice. Jednym z zachowań dorosłych, wzbudzających szacunek młodych ludzi, jest dotrzymywanie zobowiązań. Lepiej jest nie obiecywać, jeśli nie mamy pewności, czy dotrzymamy obietnicy. Dużą część okresu dorastania stanowi zdobywanie wiedzy o tym, jaki w rzeczywistości jest świat. Nastolatki często poddają w wątpliwość wiele zjawisk, zachowań czy słów. To zjawisko może mieć wiele pozytywów, między innymi daje możliwość rozmowy i znalezienia nowych rozwiązań. Pozwól swojemu nastolatkowi czerpać radość z czasu spędzanego z rówieśnikami. To jeden z elementów separowania się i stawania się oddzielnym człowiekiem i nie oznacza on porzucenia rodziny. 

Podsumowanie 

Młodzi ludzie potrzebują czułego i elastycznego związku z osobami dorosłymi; chcą ich darzyć zaufaniem. Jeśli dzieci mają takie wsparcie, dadzą radę rozwiązywać swoje wewnętrzne i zewnętrzne dylematy, a ich rodzice będą spokojni, mając świadomość autentycznego uczestniczenia w procesie wychowawczym swoich dzieci.

Artykuł opracowała  Dominika Bielecka, psycholożka, socjoterapeutka, psychoterapeutka.  Pracuje w nurcie psychoterapii integracyjnej wykorzystując dorobek różnych szkół psychoterapeutycznych w zależności od rodzaju trudności doświadczanych przez klienta. Pracuje pod stałą superwizją. Obecnie pracuje w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 12 w Warszawie oraz Warszawskiej Grupie Psychologicznej.

Literatura: 

1.       Arseniuk R.: Dorastanie – kryzys i powtórna szansa na rozwój. Ośrodek Rozwoju Edukacji

2.       Satir V.: Rodzina. Tu powstaje człowiek. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 2002


Monika Łuczkiewicz                  

Wspieranie dzieci w wyzwaniach szkolnych

         

W okresie między 7. a 10. rokiem życia dzieci przechodzą  przez istotny etap rozwoju, wtedy umiejętności poznawcze, społeczne i emocjonalne rozwijają się dynamicznie. Aby skutecznie wspierać je w tym procesie, warto przyjąć nowoczesne podejście do wychowania, skupiające się na budowaniu motywacji wewnętrznej, stosowaniu zasad zamiast zakazów, rozwijaniu kreatywności, równoważeniu emocji oraz uwzględnianiu indywidualnych potrzeb dziecka.

Wychowanie bez kar

Wychowanie do konsekwencji i refleksji nad zachowaniem stanowi kluczowy fundament zdrowego rozwoju psychicznego i społecznego dziecka. Warto zastanowić się, jak rodzice mogą w tej kwestii współpracować z nauczycielem. Rozpoczynając otwartą rozmowę, zarówno w domu, jak i w szkole, możemy tworzyć dialog bazujący na zrozumieniu konsekwencji działań oraz umiejętności refleksji nad własnym postępowaniem. Zamiast karania za złe zachowanie, zachęćmy dziecko do myślenia o tym, co mogłoby zrobić inaczej, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Zasady zamiast zakazów

Wspólne ustalanie z dzieckiem zasad postępowania i wspólne  znajdowanie sposobu ich adaptacji  w codziennym życiu, to świetny sposób na budowanie porozumienia. Osiągnięcie porozumienia na tym etapie, wpłynie na wzrost wzajemnego szacunku i zaufania, dziecko poczuje się odpowiedzialne za swoje postępowanie a rodzice będą respektować ustalone zasady.   Dochodzi tutaj współpraca rodzica z nauczycielem, ponieważ wskazane jest dostosowanie tych zasad  do realiów szkolnych. Dla przykładu, zamiast wprowadzenia zakazu biegania po szkole/domu, wspólnie ustalamy zasadę bezpiecznego poruszania się, angażując dziecko w proces decyzyjny. Nie zakazujemy, wskazujemy inną drogę postępowania.

Budowanie motywacji wewnętrznej

Rozmowy o celach i marzeniach dziecka są kluczowe. Jaką role mogą odgrywać rodzice i nauczyciele we wspieraniu tych marzeń? Wspólnie, rodzice – dzieci –nauczyciele , starajmy się  dostosować cele do umiejętności naszego dziecka oraz pobudzać jego  motywację wewnętrzną. Wspierajmy dziecko w osiąganiu małych sukcesów, budując motywację do dalszych działań, zarówno w domu, jak i w szkole.

Nauczyciel jako autorytet

Rozmowy o wrażeniach związanych z nauczycielem pomagają zrozumieć, w jaki sposób dziecko postrzega autorytet w szkole. Jak rodzic może wspierać to pozytywne postrzeganie? Otwarta komunikacja z nauczycielem i dzieckiem to klucz do zrozumienia sytuacji szkolnych. Mówienie źle o nauczycielu przez rodziców może mieć poważne szkodliwe skutki dla psychiki dziecka oraz w procesie edukacyjnym. Gdy rodzice publicznie wyrażają negatywne opinie o nauczycielu przed dzieckiem, mogą wprowadzać w nim konflikt emocjonalny oraz dezorientację. Dzieci, będąc w fazie kształtowania swojego systemu wartości, często patrzą na nauczycieli jako na autorytety. Negatywne wypowiedzi rodziców mogą wpływać na postrzeganie nauczyciela przez dziecko i wprowadzać w nim niepokój, co może przekładać się na jego postawę wobec szkoły, nauki oraz relacji z innymi uczniami. Warto pamiętać, że dzieci bardzo uważnie obserwują i absorbują informacje, zwłaszcza te płynące od bliskich. Kiedy rodzice krytykują nauczyciela publicznie, dziecko może doświadczać konfliktu lojalności między domem a szkołą, co może rodzić stres i niezdrowe napięcia psychiczne. Współpraca między rodzicami a szkołą, oparta na konstruktywnej komunikacji, jest kluczowa dla zdrowego rozwoju ucznia.

Rodzic jako autorytet

W kontekście decyzji życiowych dzieci, takich jak uczestnictwo w przyjęciach u kolegów, rodzice mogą pełnić rolę autorytetu. Jak budować świadome decyzje i szanować opinię dziecka? Zachęcajmy dzieci do uzasadniania swoich wyborów, budując w nich umiejętność samodzielnej analizy i rozumowania.

Równowaga emocjonalna

Wspólne omawianie sytuacji, w których dziecko przejawia trudności w kontrolowaniu emocji, pozwala na budowanie strategii zarówno w domu, jak i w szkole. Jakie konkretne kroki mogą podjąć rodzice i nauczyciel, aby wspomagać rozwój zdrowych mechanizmów regulacji emocji? Razem z nauczycielem analizujmy sytuacje, w których dziecko ma trudności z emocjami, szukając wspólnych rozwiązań.

Interakcje rówieśnicze

Nauczyciel i rodzic, jako najważniejsi opiekunowie dziecka, mają istotny wpływ na rozwój jego umiejętności społecznych i budowanie relacji z rówieśnikami. Wzmacnianie więzi rówieśniczych jest kluczowym elementem kształtowania zdrowego życia społecznego dziecka. 
Nauczyciel odgrywa istotną rolę poprzez stworzenie w klasie atmosfery wzajemnego szacunku i akceptacji. Organizowanie wspólnych działań, projektów grupowych czy gier edukacyjnych, sprzyja integracji uczniów i buduje zdolność do współpracy. Nauczyciel może także wspierać rozwijanie umiejętności komunikacyjnych, empatii i rozumienia różnorodności /jakich, czy np. niepełnosprawności, imigranci, gusta, poglądy?/ w grupie, co wpływa na tworzenie trwałych relacji między dziećmi. Rodzice natomiast mogą wspomagać proces budowania więzi rówieśniczych poprzez zachęcanie dziecka do uczestnictwa w różnorodnych aktywnościach społecznych poza szkołą. Działania takie jak organizowanie spotkań z przyjaciółmi, udział w zorganizowanych zajęciach pozalekcyjnych czy nawet wspólne gry z rodzeństwem wpływają na rozwijanie umiejętności społecznych i budowanie relacji z rówieśnikami. Współpraca między nauczycielem a rodzicem jest kluczowa. Otwarta komunikacja pozwala na wymianę informacji na temat postępów społecznych dziecka, identyfikację potencjalnych trudności oraz wspólne poszukiwanie rozwiązań. 

Razem, jako rodzice i nauczyciele, możemy stworzyć spójne środowisko wspierające rozwój dzieci. Otwarta komunikacja, zrozumienie indywidualnych potrzeb, budowanie motywacji wewnętrznej i wspólne podejmowanie decyzji, to kluczowe elementy tej współpracy. Dzięki temu, edukacja stanie się niepowtarzalną podróżą pełną odkryć, radości i sukcesów dla każdego dziecka.

Artykuł opracowała Monika Łuczkiewicz, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, socjoterapeutka, oligofrenopedagożka. W 2023 roku otrzymała Medal Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania oraz Nagrodę Prezydenta Miasta Gdyni. 

 

Literatura: 

1.       Nagrody i kary w wychowaniu dzieci w młodszym wieku szkolnym / Marian Ochmański. - Warszawa : Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, 2001

2.       Tęsknota za dyscypliną / Jacek Łukasz Pyżalski // Psychologia w Szkole. - 2015, nr 5, s. 105-111

3.       Gdyby Einstein współcześnie chodził do szkoły... : dziecko i twórczość w pedagogice wczesnoszkolne jSzatan Ewa, Bronk Dorota (red.),  Gdańsk 2008.

4.       Dlaczego niektórzy nauczyciele zawsze odnoszą sukces? / Marzena Frąckowiak. - Poznań : Wydawnictwo eMPi², 2010

5.       Nie przegap uzdolnień / Ryszarda, Ewa Bernacka // Psychologia w Szkole. - 2009, nr 1, s. 99-108

6.       Kształtowanie motywacji wewnętrznej : koszty jakości i ryzyko / Anna Lipka [et al.]. - Warszawa : Difin, 2010

7.       Dzieci i kreatywność : pomysły na cały rok / Martina Brausem, Iris Sargun ; [tł. Paulina Filippi-Lechowska]. - Kielce : Wydawnictwo Jedność, cop. 2007

8.       Efekt rówieśników w nauczaniu szkolnym / Artur Pokropek. - Warszawa : Instytut Badań Edukacyjnych, cop. 2013


Sławomir Wiechowski

Rola mediów społecznościowych w rozwoju nastolatka

 

 W erze cyfrowej, media społecznościowe zrewolucjonizowały sposób, w jaki komunikujemy się i wchodzimy w interakcje społeczne. Dla nastolatków, którzy dorastają w tym dynamicznie zmieniającym się środowisku, media społecznościowe stały się nie tylko narzędziem komunikacji, ale również kluczowym elementem kształtowania ich tożsamości i rozwoju psychospołecznego. Cyfrowe platformy, od prostych forów internetowych po zaawansowane aplikacje takie jak Facebook, Instagram czy TikTok, oferują młodym ludziom unikalne możliwości do tworzenia i dzielenia się treściami, a także do interakcji z rówieśnikami i szerszymi społecznościami.

W ciągu ostatnich dekad, obserwujemy ewolucję w sposobie, w jaki nastolatki wykorzystują te media – przekształcają się one z prostych narzędzi do utrzymywania kontaktów w zaawansowane środki do wyrażania siebie i budowania online tożsamości. W tym artykule, skupimy się na złożonym i wielowymiarowym wpływie mediów społecznościowych na rozwój psychiczny nastolatków, biorąc pod uwagę zarówno ich potencjalne korzyści, jak i zagrożenia. Naszym celem jest zbadanie, jak te wszechobecne narzędzia cyfrowe wpływają na formowanie się osobowości, zdolności adaptacyjne i ogólny dobrostan psychiczny młodych ludzi w tym krytycznym okresie ich życia.

Pozytywne aspekty mediów społecznościowych dla rozwoju nastolatka

Media społecznościowe odgrywają kluczową rolę w umożliwianiu nastolatkom utrzymywania kontaktów z rówieśnikami, nawet w sytuacjach fizycznego oddalenia. Dla wielu młodych osób, te platformy stają się bezpieczną przestrzenią, gdzie mogą swobodnie wyrażać swoje myśli i uczucia, dzielić się osobistymi doświadczeniami oraz otrzymywać wsparcie od innych. Grupy i społeczności online często pełnią funkcję ważnego źródła informacji i wsparcia, szczególnie w obszarach, które mogą być trudne do poruszenia w tradycyjnych kontekstach społecznych / jakich? rozmowa, pogadanka na lekcji?/. Ta forma łączności może być szczególnie cenna w przypadku nastolatków, którzy czują się izolowani lub niezrozumiani w swoim bezpośrednim otoczeniu.

Regularne korzystanie z mediów społecznościowych może znacząco przyczynić się do rozwoju umiejętności komunikacyjnych nastolatków. W procesie interakcji w środowisku cyfrowym, młodzi ludzie uczą się, jak skutecznie formułować i wyrażać swoje myśli i uczucia, co jest niezwykle istotne w dzisiejszym, zglobalizowanym świecie. Ponadto, zdobywanie umiejętności technologicznych, takich jak obsługa różnych platform i narzędzi cyfrowych, staje się niezbędne w coraz bardziej technologicznie zaawansowanym środowisku pracy. Te kompetencje są nie tylko przydatne w życiu osobistym, ale również zwiększają  możliwości  zatrudnienia w przyszłości.

Media społecznościowe mogą służyć jako potężne narzędzie edukacyjne, oferując nastolatkom dostęp do szerokiego zakresu informacji na tematy społeczne, polityczne i kulturalne. Dzięki nim, młodzi ludzie mają możliwość uczestniczenia w globalnych dyskusjach i debatach, co przyczynia się do rozwoju ich świadomości społecznej i zrozumienia różnorodności świata. Ta ekspozycja na różne punkty widzenia i kultury może znacząco wzbogacić ich edukację i pomóc w kształtowaniu bardziej otwartego i tolerancyjnego podejścia do różnych aspektów życia społecznego.

 

Negatywne aspekty mediów społecznościowych dla rozwoju nastolatka

Jednym z głównych wyzwań, z jakimi mierzą się nastolatki w świecie mediów społecznościowych, jest ciągła potrzeba porównywania się z innymi. Prezentacja "idealnego życia" przez rówieśników na tych platformach może prowadzić do obniżenia samooceny i wywoływać uczucie niewystarczalności. Nastolatki, starając się sprostać tym nierealistycznym standardom, często doświadczają presji, aby być "na bieżąco" i uzyskiwać akceptację poprzez lajki i komentarze. Taka dynamika może być źródłem stresu i niepokoju, a także przyczyniać się do rozwoju problemów związanych z obrazem własnego ciała i samoakceptacją.

Media społecznościowe mogą być również areną dla cyberprzemocy i hejtu. Nastolatki, będąc w okresie, w którym szczególnie zależy im na opinii rówieśników, są wyjątkowo narażone na negatywne komentarze, drwiny, a nawet groźby. Takie doświadczenia mogą prowadzić do poważnych konsekwencji psychicznych, w tym do rozwoju lęku, depresji i izolacji społecznej. Cyberprzemoc może mieć długotrwałe skutki dla zdrowia psychicznego młodych ludzi, wpływając na ich poczucie bezpieczeństwa i dobrostan.

Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych może również prowadzić do zaburzeń koncentracji i problemów ze snem. Długie godziny spędzane przed ekranem, zwłaszcza przed snem, mogą zakłócać naturalne cykle snu, co ma negatywny wpływ na ogólny stan zdrowia i zdolność do skupienia uwagi. Ponadto, istnieje ryzyko rozwoju uzależnienia od mediów społecznościowych, co może mieć dalekosiężne negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego nastolatków. Uzależnienie to może prowadzić do zaniedbywania innych aspektów życia, takich jak nauka, relacje z rodziną i rówieśnikami, a także aktywność fizyczna, co jest niezbędne dla zdrowego rozwoju.

Edukacja cyfrowa nastolatków

W obliczu ciągłej ewolucji mediów społecznościowych, które nieustannie wprowadzają nowe funkcje i sposoby interakcji, istotne staje się przygotowanie nastolatków do świadomego i bezpiecznego korzystania z tych narzędzi. Przewidywane zmiany w sposobie, w jaki młode pokolenia będą korzystać z tych platform, mogą mieć znaczące skutki zarówno dla ich indywidualnego rozwoju, jak i dla społeczeństwa jako całości.

Edukacja medialna pod kątem, jak krytycznie i świadomie korzystać z mediów społecznościowych,  odgrywa kluczową rolę w prawidłowym odbiorze  informacji  przez młodych ludzi. Ważne jest, aby nastolatki rozumiały, jak media społecznościowe mogą wpływać na ich postrzeganie rzeczywistości, samoocenę i relacje z innymi. Edukacja ta powinna obejmować zrozumienie mechanizmów działania algorytmów, które kształtują treści, jakie użytkownicy otrzymują, oraz wpływu tych treści na ich emocje i zachowania. Świadomość cyfrowa to umiejętność rozumienia i korzystania z technologii cyfrowych w sposób bezpieczny, odpowiedzialny i efektywny. Nastolatki muszą być świadome zagrożeń związanych z prywatnością i bezpieczeństwem online, w tym cyberprzemocy, oszustw i naruszeń danych osobowych. Nauka o zarządzaniu „cyfrowym śladem”, czyli świadomości tego, jakie informacje o sobie pozostawiają w Internecie, jest równie ważna.

 

Rola rodzica we wspieraniu nastolatków w bezpiecznym korzystaniu z mediów społecznościowych

1.      Pierwszy krok to otwarta komunikacja. Zachęcajcie do otwartych rozmów na temat tego, co Wasze dzieci robią online. Zainteresujcie się ich działaniami w mediach społecznościowych, pytajcie o ich doświadczenia i uczucia związane z korzystaniem z tych platform. Otwarta komunikacja pomoże budować zaufanie i sprawi, że dzieci będą bardziej skłonne do dzielenia się swoimi obawami i doświadczeniami.

2.      Drugi krok to edukacja i budzenie świadomości swoich dzieci na temat potencjalnych zagrożeń związanych z mediami społecznościowymi, takich jak cyberprzemoc, naruszenia prywatności i wpływ mediów na samopoczucie. Pomóżcie im zrozumieć, jak algorytmy mediów społecznościowych mogą wpływać na to, co widzą online, i jak to może kształtować ich postrzeganie świata.

3.      Pomóżcie nastolatkom ustalić zdrowe granice korzystania z mediów społecznościowych. Może to obejmować ograniczenia czasowe korzystania z tych platform, zachęcanie do regularnych przerw oraz promowanie innych form aktywności, takich jak sport, czytanie czy spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi.

4.      Po czwarte zachęcajcie do krytycznego myślenia o treściach, z którymi dzieci spotykają się online. Pomóżcie im zrozumieć, że nie wszystko, co widzą w Internecie, jest prawdziwe lub reprezentuje całość sytuacji. Uczcie ich, jak weryfikować informacje i szukać wiarygodnych źródeł.

5.      Po piąte bądźcie dobrym przykładem. Dajcie dobry przykład własnym zachowaniem w mediach społecznościowych. Pokazujcie, jak korzystać z tych platform w sposób odpowiedzialny i szanujący innych. Pamiętajcie, że Wasze działania mogą służyć jako model dla Waszych dzieci.

Podsumowanie

Pamiętajcie, że Wasza rola jako rodziców jest nieoceniona w kształtowaniu zdrowych nawyków cyfrowych Waszych dzieci. Wasze wsparcie, zrozumienie i zaangażowanie mogą znacząco pomóc w bezpiecznym i świadomym korzystaniu z mediów społecznościowych przez nastolatków. Media społecznościowe mają zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty wpływające na rozwój nastolatków. Ważne jest, aby rodzice, byli świadomi tych zagrożeń i aktywnie wspierali młodych ludzi w bezpiecznym i świadomym korzystaniu z tych narzędzi. Rekomenduje się otwartą komunikację, edukację medialną i promowanie zdrowych nawyków cyfrowych.

Artykuł opracował Sławomir Wiechowski - ekspert od rynku gier planszowych, nauczyciel, trener, projektant gier planszowych oraz absolwent marketingu na Akademii Leona Koźmińskiego. Sławomir Wiechowski, jest uznawanym autorytetem w dziedzinie wykorzystania gier planszowych w edukacji. Jego innowacyjne podejście do nauczania i gamifikacji przekształciło sposób, w jaki edukacja jest postrzegana i realizowana w szkołach.

 

 Literatura:

1.       W trybach chaosu. Jak media społecznościowe przeprogramowały nasze umysły i nasz świat, Max Fisher, Szczeliny 2023

2.       Wychowanie przy ekranie, Jak przygotować dziecko do życia w sieci? Magdalena Bugaj, Wydawnictwo W.A.B. 2023


Dominika Bielecka

Zachowania ryzykowne u dzieci i młodzieży. Na co zwrócić uwagę?

 

Zachowanie ryzykowne jest nieodzownie związane z terminami „ryzyko” i „ryzykowanie”. Ryzyko rozumiane jako prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych skutków lub poczucia straty stanowi podstawę definicji zachowań ryzykownych. 

Najczęstsze zachowania ryzykowne występujące u dzieci i młodzieży to:

·         używanie substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, tytoń);

·         kradzieże i inne wykroczenia;

·         stosowanie przemocy wobec rówieśników, w tym cyberprzemoc;

·         ryzykowne zachowania seksualne (w tym przedwczesna inicjacja seksualna);

·         zachowania autodestrukcyjne, samobójstwa;

·         zagrożenia behawioralne związane z nadmiernym korzystaniem z internetu, telefonu, z graniem w gry komputerowe i inne, hazardem;

·         zaniedbywanie obowiązków szkolnych, wagary;

·         niewłaściwe nawyki żywieniowe, diety, nadmierne odchudzanie się.

Czy zachowania ryzykowne zawsze powinny martwić rodziców?

Rozwój młodego człowieka obejmuje wzrastającą niezależność i autonomię, większe znaczenie relacji z rówieśnikami, tworzenie świadomości seksualnej, definiowanie własnej  tożsamości oraz dojrzewanie fizjologiczne i poznawcze. Zachowania ryzykowne są częścią normalnego rozwoju nastolatka i odgrywają ważną rolę w procesie osiągania dorosłości. Należy zawsze patrzeć na nie w kontekście wieku adolescenta, bo to, co niedopuszczalne czy niepokojące u 12-latka, u 17-latka będzie miało inny wymiar. Należy rozpoznawać znaczenie tych zachowań, określić ich charakter. Odróżnić zachowania eksploracyjne jedno czy kilkurazowe od zachowań, które stają się czymś stałym w życiu nastolatka, „sposobem” na życie.

Co sprawia, że młodzi ludzie podejmują zachowania ryzykowne?

Motywy zachowań ryzykownych u dzieci i młodzieży mogą być różnorodne i złożone, często wynikają z kombinacji czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych. Do najczęstszych motywów należą:

·         poszukiwanie intensywnych doświadczeń, emocji i pobudzenia, nowych wrażeń i przygód, które dostarczają ekscytacji, przyjemnego stanu;

·         potrzeba akceptacji i przynależności do grupy rówieśniczej, obawa, że w innym przypadku dojdzie do odrzucenia, wykluczenia; 

·         eksperymentowanie z różnymi zachowaniami w celu poznania siebie i świata, ciekawość, jakie efekty wywołają konkretne działania i jak będą czuć się w danej sytuacji;

·         poradzenie sobie ze stresem, problemami szkolnymi, rodzinnymi czy innymi trudnościami życiowymi; zachowania ryzykowne często przynoszą szybką ulgę, odsunięcie obszaru problemowego, pozwalają choć przez chwilę poczuć się lepiej;

·         poszukiwanie tożsamości, pomoc w określeniu, kim chcę być i jak chcę być postrzegany przez innych;

·         naśladowanie innych osób – rówieśników, rodziny czy postaci medialnych, które podejmują zachowania ryzykowne;

·         poszukiwanie akceptacji i uwagi. Angażowanie się w zachowania ryzykowne może być sposobem na przyciągnięcie uwagi otoczenia, w tym rodziny czy nauczycieli, zwłaszcza gdy nie zapewniają tego inne działania.

Czynniki ryzyka

Jakie czynniki wpływają na podjęcie zachowań ryzykownych, a jakie czynniki chroniące przed takimi zachowaniami? Na co rodzice powinni zwrócić uwagę, co wzmocnić, a czym się zaopiekować? 

Czynniki ryzyka i czynniki chroniące podzielono na kilka grup: czynniki indywidualne, rodzinne, szkolne i związane z szerszym kontekstem środowiska społecznego.

Tutaj zwrócimy szczególną uwagę na dwie grupy czynników ryzyka: czynniki osobowościowe i rodzinne.

Indywidualne czynniki ryzyka to: niska samoocena, nadpobudliwość, niska odporność na stres, niedojrzałość emocjonalna i społeczna, słaba kontrola wewnętrzna, cechy charakteru, takie jak: impulsywność, skłonność do zachowań ryzykownych, wysoki poziom lęku i niepokoju, podatność na wpływy, niski poziom wiary w odniesienie sukcesu, duże zapotrzebowanie na stymulację, wcześnie występujące zachowania problemowe (zachowania opozycyjne, buntownicze, agresywne), wczesne rozpoczynanie eksperymentowania z substancjami psychoaktywnymi (inicjacja przed 12. rokiem życia), pozytywne oczekiwania dotyczące skutków picia alkoholu i używania innych substancji psychoaktywnych.

Do rodzinnych czynników ryzyka można zaliczyć: niekorzystne czynniki w okresie ciąży (palenia papierosów lub picie alkoholu przez matkę), brak więzi z rodzicami, wrogość wobec dziecka, niedostępność emocjonalna, konflikty rodzinne, brak granic, przyzwalające postawy rodziców wobec różnych zachowań problemowych dzieci, antyspołeczne wzorce ról w dzieciństwie, negatywne wzory starszego rodzeństwa (picie, palenie, używanie narkotyków), przestępczość, nadużywanie środków psychoaktywnych przez rodziców, choroby psychiczne rodziców.

Czynniki ryzyka pozwalają przewidzieć w pewnym stopniu wystąpienie niepożądanych zachowań. Stopień prawdopodobieństwa pojawienia się u młodego człowieka nieprawidłowych zachowań zależny jest od wystąpienia określonej kombinacji czynników ryzyka i czynników chroniących. Perspektywa pojawienia się zachowań ryzykownych jest tym większa, im więcej jest czynników ryzyka, im bardziej są one szkodliwe i im dłużej trwa ich działanie, przy jednoczesnym niskim poziomie czynników chroniących.

Czym są czynniki chroniące?

To te rzeczy, które należy wzmacniać i rozwijać. Czynniki chroniące to cechy, sytuacje, warunki i wydarzenia życiowe, które zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia problemów i zaburzeń. Zmniejszają one wpływ czynników ryzyka, modyfikują ich potencjalny negatywny wpływ, tym samym zwiększając odporność człowieka, wyposażają go w umiejętności, które pozwalają mu lepiej radzić sobie z trudnymi sytuacjami.

Czynniki chroniące indywidualne to: wysoka inteligencja, zdolność uczenia się, ciekawość poznawcza, posiadanie planów i celów życiowych, zrównoważony temperament, towarzyskość, dobre zdolności adaptacyjne, sprawne mechanizmy samokontroli (radzenie sobie z trudnymi emocjami, kontrola impulsów), poczucie własnej wartości, optymizm, umiejętności społeczne (komunikacja, poczucie sprawczości, wpływu na swoje życie).

Czynniki chroniące rodzinne to: silna więź z rodzicami, zaangażowanie rodziców w życie dziecka, wsparcie ze strony rodziców, zaspokajanie potrzeb dziecka, jasne oczekiwania rodziców formułowane wobec dziecka.

Czynniki chroniące związane ze szkołą to: poczucie przynależności do szkoły, pozytywny klimat szkoły i wsparcie nauczycieli, wymaganie od uczniów odpowiedzialności i udzielania sobie wzajemnej pomocy, wzmocnienia pozytywne, okazje do przeżycia sukcesu i rozpoznawania własnych osiągnięć.

Czynniki chroniące rówieśnicze to: przynależność do pozytywnej grupy rówieśniczej (rówieśnicy akceptujący normy, z aspiracjami edukacyjnymi, prospołeczni).

Czynniki chroniące nie są prostym przeciwieństwem czynników ryzyka. Ich ochronny wpływ polega na tym, że działają one kompensacyjnie  na różnorakie czynniki ryzyka odpowiedzialne za rozwój zachowań ryzykownych. Zadaniem rodziców jest widzieć swoje dziecko w danym okresie rozwojowym, pomóc mu się rozwijać, osiągać określone etapy, wzmacniać czynniki chroniące, a zastanawiać się, czemu zachowania ryzykowne się pojawiają i w takich przypadkach poszukać specjalistycznej pomocy. Działania te mogą być różnorakie, w zależności od poziomu i nasilenia zachowań ryzykownych. Można rozpocząć od konsultacji z psychologiem/pedagogiem w celu określenia problemu, wstępnej diagnozy i zaplanowania dalszych działań pomocowych.

Bibliografia

Makara-Studzińska M., Morylowska J., „Zachowania ryzykowne młodzieży − definicje, modele teoretyczne oraz czynniki ryzyka”, Roczniki Nauk o Rodzinie, Tom 1(56), 2009.

Ostaszewski K., „Pozytywna profilaktyka”, Świat Problemów, 3, 2006.

Ostaszewski K., „Czynniki ryzyka i czynniki chroniące w zachowaniach ryzykownych dzieci i młodzieży” (w:) J. Mazur i wsp., „Czynniki chroniące młodzież 15-letnią przed podejmowaniem zachowań ryzykownych”, Instytut Matki i Dziecka. Zakład Ochrony i Promocji Zdrowia Dzieci i Młodzieży, Warszawa 2008.

Szkodny W., Kaczor-Szkodny P.M., „Wybrane aspekty zachowań ryzykownych wśród młodzieży”, Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 24(4), 2018, 234-240.

 

Artykuł opracowała: Dominika Bielecka - psycholog, socjoterapeuta, psychoterapeuta. Pracuje w nurcie psychoterapii integracyjnej wykorzystując dorobek różnych szkół psychoterapeutycznych w zależności od rodzaju trudności doświadczanych przez klienta. Pracuje pod stałą superwizją.


Magdalena Stankiewicz

Budowanie w rodzinie relacji opartej na Porozumieniu bez Przemocy

 

Nonviolent Communication (NVC), czyli Porozumienie bez Przemocy, to sposób komunikowania się, którego twórcą był amerykański psycholog Marshall B. Rosenberg (1934–2015). U podłoża tego modelu komunikacji leżą obrazy i przemyślenia autora z jego dzieciństwa: z okna swojego domu niejednokrotnie oglądał on trwające na ulicach zamieszki rasowe, a w szkole obrywał za swoje żydowskie nazwisko, nie rozumiejąc, dlaczego kolor skóry lub nazwisko predestynuje do doświadczenia przemocy. Jednocześnie każdego dnia obserwował wuja, brata matki, który z niezwykłą troską, radością i czułością opiekował się swoją całkowicie sparaliżowaną matką. Refleksje chłopca dotyczyły rozdźwięku pomiędzy tym, czego doświadczał w szkolnej rzeczywistości i obserwował na ulicach miasta, a tym, co widział, patrząc na wujka. Która z tych postaw jest zatem prawdą o człowieku? Czy jest on istotą dobrą, czy złą? Z natury skłonną bardziej do miłości czy nienawiści? Dlaczego na świecie jest tyle przemocy?

Dylemat ten towarzyszył Rosenbergowi podczas studiów psychologicznych, robienia doktoratu z psychologii klinicznej, zajęć u Carla Rogersa, podczas sesji z pacjentami we własnym gabinecie terapeutycznym. Na podstawie tych doświadczeń i wieloletnich poszukiwań psycholog doszedł do wniosku, że duża część przemocy między ludźmi wynika ze sposobu, w jaki do siebie mówimy. Z tego, że tak często posługujemy się ocenami: dobrze/źle, ładny/brzydki, mądry/głupi, grzeczny/niegrzeczny; etykietami, działamy na przewagi: „Jaś zrobił to lepiej niż ty”, „Wypadłaś najgorzej”, „Ona jest ładniejsza”, „Moje dziecko już potrafi liczyć do dwudziestu…”. Język ten stwarza i podtrzymuje zależności między nami, ustawia nas wyżej lub niżej od kolegi, innych dzieci w klasie, sąsiada, córki pani Stasi, szefa, partnera itd. Znamy go dobrze z wielu domów oraz z systemu edukacji w tylu miejscach na świecie.

Rosenberg stworzył „nowy” język. Język ułatwiający POROZUMIENIE. Bez etykietowania, narzucania hierarchii, roli, bez oczekiwań w formie żądania, bez karania, poniżania, oskarżania. Tak powstał model NVC – sposób komunikowania się we własnym języku, jednak w sposób odmienny od tego, do którego w toku wychowania i edukacji przywykliśmy. Model zbudowany przez Marshalla Rosenberga składa się z 4 kroków. Zanim zareagujesz nawykowo, spróbuj:

1. Opisać to, co widzisz/słyszysz, używając tylko faktów. Jakbyś opisywał/a nagranie z kamery. Bez interpretowania, bez osądu, oceny. „Przyszedłeś dziś do domu o 20:00, a byliśmy umówieni na 18:00”.

Z precyzyjnie opisanym stanem faktycznym trudno dyskutować. Ogranicza to możliwość zaprzeczenia, oskarżenia o niesprawiedliwe potraktowanie, „czepianie się”, celowe gnębienie, jak mogłoby być np. w sytuacji użycia słów: „Jak zwykle jesteś spóźniony!”.

2. W kroku drugim: nazwij emocje. Co czujesz w związku z tym, co opisałaś/łeś w kroku pierwszym? Tutaj również ważna jest precyzja, aby użyć określenia opisującego uczucia. a nie myśli o tym, jak zostałaś/łeś potraktowany:

A zatem: „Gdy przyszedłeś dziś do domu o 20:00, a byliśmy umówieni na 18:00… poczułam złość i niepokój, zamiast: poczułam się zlekceważona (czyli MYŚLĘ, że mnie lekceważysz)”.

3. W kroku trzecim: nazwij potrzeby, które pozostają niezaspokojone lub te, które zaspokoiły działanie naszego rozmówcy. Marshall Rosenberg dowodził, że każde działanie człowieka jest dążeniem do zaspokojenia ważnej potrzeby lub grupy potrzeb. Cokolwiek robimy, próbujemy zaspokoić którąś z naszych potrzeb. Czasem niestety wybieramy do tego nie najlepszy sposób (strategię), bo nie znamy innego; bo ten jest najprostszy, jedyny, dostępny, takiego używaliśmy zawsze itp. Potrzeby są tym, co nas napędza do działania. Są takie same u wszystkich ludzi, różnimy się tylko sposobami ich zaspokajania. Krok trzeci wynika z drugiego, bo nasze uczucia INFORMUJĄ nas o zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzebach.

„Gdy przyszedłeś dziś do domu o 20:00, a byliśmy umówieni na 18:00, poczułam złość i niepokój, ponieważ ważne jest dla mnie dotrzymywanie ustaleń między nami. Potrzebowałam informacji, czy jesteś bezpieczny”.

4. Krok czwarty to nazwanie tego, co mogłoby zaspokoić naszą potrzebę. Jakie działanie drugiej osoby, a może nasze własne? W tym miejscu wyrażamy konkretną prośbę, określając kto, kiedy, gdzie, jak i co mógłby zrobić, aby przyczynić się do zaspokojenia wyrażonej w kroku trzecim potrzeby. 

Ważne, abyśmy pamiętali, że prośba różni się od żądania tym, że jej adresat może odpowiedzieć: TAK, dobrze, zgadzam się, zrobię to; ale może także odpowiedzieć: NIE, nie zgadzam się, nie zrobię tego, mam inne plany, nie chcę. Jeśli jesteśmy otwarci wyłącznie na odpowiedź TAK, mylimy prośbę z żądaniem. Im bardziej precyzyjnie uda nam się sformułować prośbę, tym większa szansa na to, że zostaniemy zrozumiani zgodnie z naszą intencją oraz dostaniemy to, o co prosimy:

„Gdy przyszedłeś dziś do domu o 20:00, a byliśmy umówieni na 18:00, poczułam złość i niepokój, ponieważ ważne jest dla mnie dotrzymywanie ustaleń między nami. Potrzebowałam informacji, czy jesteś bezpieczny. Chciałabym, abyś wracał do domu o godzinie, na którą jesteśmy umówieni, a jeśli nie jest to możliwe, żebyś informował mnie o tym wcześniej”.

Porozumienie bez Przemocy nazywane jest językiem serca, językiem empatii, komunikacją empatyczną. Symbolem tego języka jest żyrafa – ssak o największym sercu i najdłuższej szyi ze wszystkich zwierząt. Pozwala to żyrafie patrzeć z wysoka, objąć wzrokiem szeroką perspektywę, w której mieści się nie tylko jej własna „krzywda” − własny ból, ale także spojrzenie na przyczynę problemu, kontekst, sytuację, potrzeby, które odezwały się w niej samej, ale też w rozmówcy. Symboliczna żyrafa dzięki swemu szerokiemu spojrzeniu i wielkiemu sercu potrafi obdarzyć empatią, zobaczyć kogoś „tam, gdzie on jest”, to znaczy w jego bezsilności, wstydzie, lęku, radości, smutku, niepokoju itp.… i sprawdzić, które ważne potrzeby wywołały te emocje i idące za nimi zachowanie. Żyrafa biegle posługuje się czterema krokami: opis faktów/uczucie/potrzeba/prośba. Nie interpretuje, nie oskarża, nie ocenia. Potrzeby wszystkich osób są dla niej tak samo ważne. Dla żyrafy ważne jest ja ORAZ ty. Żyrafa zapyta: „Zezłościłeś się, bo tak bardzo chciałeś bawić się teraz kolejką?”. „Co takiego się w tobie zadziało, że zachowałeś się w ten sposób? To musiało być bardzo ważne i bardzo trudne dla Ciebie”.

Symbolem nawykowego języka, którym z reguły nasiąkamy w czasie dorastania, jest szakal. Wszystkim nam pobrzmiewa czasem w głowach głos szakala, znamy ludzi-szakali, postępujemy jak szakal. Ten, który wie lepiej, który ocenia i oskarża bezlitośnie: „To przez ciebie!”, „Jak mogłeś tak się zachować!”, „Wstydź się!”, „Nie nadajesz się do tego”, „Pożałujesz!”, „Tyle lat w zawodzie i takie głupie błędy”, „Zrób coś ze sobą”, „Rozczarowałaś mnie”, „Źle to robisz”, „Jesteś niegrzeczny” itp. Dla szakala ważne jest ja ALBO ty. Wygrana. Racja. Przewaga. Siła. Szakal uważa, że przyczyną jego emocji – szczególnie tych nieprzyjemnych – są inni ludzie. „To przez ciebie jestem wściekły!”. Szakal nie potrafi rozmawiać inaczej. 

Warto próbować „nowego języka”, którego podstawą są cztery elementy, zwane w środowisku NVC „czterema krokami do porozumienia”. On naprawdę może odmienić nasze relacje z dziećmi, partnerami, rodzicami, rodzinami, wychowankami. Budowanie w rodzinie relacji opartej na porozumieniu bez przemocy, to podejmowanie wysiłku, aby widzieć coś więcej niż „niewłaściwe” zachowanie. Więcej niż sprzeciw, bunt, odmowę. To próby sprawdzania, co doprowadziło do takiego zachowania. Które potrzeby dziecka czy dorosłego tak dały o sobie znać, że efektem było dotkliwe zachowanie. Czy oznacza to akceptację dla wszystkich poczynań dziecka/dorosłego? Nie. Pozwala jednak nazwać to, co się w nim zadziało i pomóc mu zaspokoić jego potrzebę przy pomocy innego zachowania (innego sposobu czy też strategii postępowania).

Patrzenie na kogoś „tam, gdzie on jest”, to sprawdzanie, co przeżywa drugi człowiek. Co jest w nim żywe. Które uczucia i potrzeby? Ta strategia pomaga nam zobaczyć w „łobuzie” przestraszonego chłopca szukającego akceptacji. W „chamie” człowieka, który walczy o swoją godność osobistą. Cenną wskazówką w prowadzeniu rozmów jest zasada Marshalla Rosenberga: connection before corection. Najpierw KONTAKT (z tym, co żywe w nas, w drugim człowieku), później ROZWIĄZANIA. NIE ODWROTNIE. Nie spieszmy się z dawaniem rad, pouczaniem, szukaniem skutecznego sposobu rozwiązania problemu. To, co jest żywe w drugim człowieku, chce być usłyszane, dostrzeżone. Stąd powtarzane przez dzieci do skutku mamo, mamo, mamo, mamo, mamomamomamo…

Rodzicowi, kiedy zauważy dziecko, zrozumie je, też będzie łatwiej, jego napięcie emocjonalne się obniży i powstanie w nim więcej przestrzeni na szukanie rozwiązań. Sprawdzajmy: Co się wydarzyło? Co się we mnie dzieje = co czuję? Czego mi potrzeba? Jak mogę to dostać? I: co się u ciebie wydarzyło? Co się w tobie dzieje/zadziało = co czujesz? Czego ci potrzeba? Jak = przy pomocy kogo/czego, kiedy możesz to dostać?

Próbujmy usłyszeć uchem żyrafy. Pomoże nam to ugłaskać szakale – te wewnątrz nas i te na zewnątrz. Na pewno dobrze wpłynie na nasze relacje. A może radykalnie je odmieni.

Magdalena Stankiewicz - pedagożka, trenerka rozwoju osobistego, propagatorka komunikacji w oparciu o NVC w szkołach i placówkach wychowawczych. Absolwentka (Polityki Społecznej i Resocjalizacji. Ukończyła Studium Terapii i Treningu Grupowego), Studia podyplomowe: Porozumienie bez Przemocy wg Marshalla Rosenberga; Train The Trainer Porozumienie bez Przemocy w Collegium Civitas oraz Intensywny Roczny Trening NVC w Szkole Empatii. 


Katarzyna Zielińska − psycholog, terapeuta SI

Zaburzenia emocjonalne u dzieci i wsparcie dorosłych

 

W życiu każdego dziecka pojawiają się trudne momenty, które w konsekwencji mogą wywoływać swego rodzaju kryzys psychiczny. Czynniki, które wpływają na to, że u jednego dziecka w podobnej sytuacji pojawi się kryzys, a dziecko nie będzie sobie umiało z nim poradzić, a u innego w ogóle do tego nie dojdzie, są niezwykle indywidualne i trudne do jednoznacznego określenia. Na rozwój człowieka, ale również pojawiających się zaburzeń, należy patrzeć całościowo, z uwzględnieniem czynników biologicznych, socjologicznych i psychologicznych. Jeśli jeden z rodziców dziecka chorował na depresję, ryzyko, że dziecko jej doświadczy, wzrasta nawet ośmiokrotnie. Jednak, co ważne, nie dziedziczy się zaburzenia, a skłonność do niego. Dodatkowo istotną rolę odgrywa uwarunkowany genetycznie temperament, a w ramach jego emocjonalność-reaktywność na przydarzające się nam sytuacje, równowaga hormonalna, ale także neuroprzekaźnikowa w układzie nerwowym. Do tego dochodzą nasze doświadczenia życiowe i czynniki wywołujące napięcie i stres. 

Co powoduje zaburzenia emocjonalne?

Do głównych stresorów występujących u dzieci możemy zaliczyć rozstanie rodziców, przemoc w rodzinie, śmierć bliskiej osoby, bycie ofiarą przemocy w szkole, chorobę oraz szczególne wydarzenia, jak np. pożar czy wypadek samochodowy. Tego rodzaju doświadczeń nie da się zidentyfikować w każdym pojawiającym się epizodzie depresyjnym czy zaburzeniu lękowym, aczkolwiek są to czynniki silnie oddziałujące na psychikę młodego człowieka i mogą okazać się ważne w pojawieniu się niektórych trudnych stanów i zaburzeń emocjonalnych u dzieci. 

Patrząc na wielowymiarowość czynników wywołujących zaburzenie, nigdy nie możemy mieć pewności, że w danej rodzinie czy sytuacji ono się pojawi, czy też nie. To, na co należy bardzo uczulić to to, że skala doświadczenia stresu i kryzysów u dzieci i młodzieży jest bardzo indywidualna. To, co nam się wydaje błahe i nie warte przeżywania trudnych emocji, dla młodego człowieka może być niezwykle bolesne. Niekiedy chcąc pocieszyć dziecko, bagatelizujemy jego problem, w dobrej wierze mówimy, żeby się nie martwiło, że to nic takiego, w konsekwencji odnosząc odmienny efekt od zamierzonego i tylko wzmacniając w dziecku poczucie niezrozumienia. 

Zaburzenia emocjonalne to temat niezwykle szeroki, uwzględniając ich typy, objawy i sposoby oddziaływań. W codziennej pracy z młodymi ludźmi najczęściej spotykam się z zaburzeniami lękowymi, pojawiającymi się u dzieci już od najmłodszych lat oraz zaburzeniem depresyjnym, które niekiedy jest pochodną tego pierwszego bądź współwystępuje z nim. Obydwu z nich przyjrzę się nieco bliżej, natomiast chciałabym podkreślić, że do zaburzeń emocjonalnych możemy też zaliczyć zaburzenia odżywania, zaburzenia zachowania czy np. moczenie nocne. Co ważne, one mogą współwystępować. Istotne jest to, aby w sytuacji, gdy z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego, nie czekać, a konsultować się ze specjalistami, przede wszystkim lekarzem psychiatrą, który postawi właściwą diagnozę. Moim celem jest wskazanie, jakie zachowania i symptomy powinny nas zaniepokoić i jaka jest nasza rola w profilaktyce pojawienia się zaburzenia, skoro wiemy, że zaburzenie emocjonalne tak naprawdę może pojawić się u każdego dziecka. 

Zaburzenie depresyjne

Zespół depresyjny u młodych ludzi pojawia się coraz częściej i to niestety już u coraz młodszych dzieci. Statystyki są niepokojące, bo częstość występowania depresji u dzieci do 18. roku życia szacuje się na 20%. Potocznie depresję kojarzymy z obniżonym nastrojem, przedłużającym się smutkiem, co może niestety wprowadzić w błąd. Zwłaszcza w przypadku młodszych dzieci, u których zaburzenie może objawiać się zmiennym nastrojem, labilnością i przede wszystkim drażliwością. Aby lekarz mógł postawić diagnozę łagodnego zespołu depresyjnego, zgodnie z klasyfikacją ICD-10, u dziecka muszą wystąpić dwa z objawów podstawowych, do których zaliczamy: 

·         obniżenie nastroju,

·         utratę zainteresowań i anhedonię oraz

·         mniejszą energię lub wytrzymałość na zmęczenie

oraz dwa z objawów dodatkowych, do których należą:

·         trudności w skupieniu uwagi,

·         obniżenie samooceny,

·         odczuwanie winy,

·         czucie się bezwartościowym,

·         pesymistyczne postrzeganie przyszłych wydarzeń,

·         myśli bądź zachowania suicydalne lub zachowania autoagresywne,

·         problemy ze snem,

·         zmniejszenie apetytu.

Jako wyróżniający się symptom depresji u przedszkolaków można wskazać tendencję do nadmiernego przepraszania. U dzieci we wczesnym wieku szkolnym jest to podwyższony poziom lęku, płaczliwość, u preadolescentów gniew, a u dzieci w wieku 13-16 lat smutek. Jednak to, co przede wszystkim powinno zaniepokoić rodzica, to przedłużająca się zmiana nastroju u dziecka. Depresja jest niepokojąca, ponieważ u 60% ludzi w młodym wieku, którzy jej doświadczają, pojawiają się myśli samobójcze, a u 30% dochodzi do próby samobójczej. Nie jest moim celem straszenie, ale wskazanie, że to poważne zaburzenie, które jednak przy odpowiednim oddziaływaniu daje ogromne szanse na wyleczenie i poprawę funkcjonowania. 

Ważna jest także profilaktyka. Jaka jest rola dorosłego oprócz tego, że nigdy nie powinien bagatelizować trudności dziecka i powinien być uważny na jego zachowanie. Przede wszystkim powinien dbać o to, by dziecko miało regularny sen i zbilansowaną dietę. Dodatkowo pomaga regularny, umiarkowany wysiłek fizyczny i równowaga między nauką-pracą a odpoczynkiem. Ale, co ciekawe, niezwykle istotny jest aspekt społeczny − angażowanie się w kontakty z innymi, bliskie relacje − również te z rodzicami, oraz wygaszanie konfliktów rodzinnych.

Lęk

Te same oddziaływania są ważne w pracy nad lękiem. To, że dziecko odczuwa lęk, jest naturalne, tak samo jak to, że my go odczuwamy. Jest to nasze wyposażenie gatunkowe, które ma nas ochronić przed niebezpieczeństwem. W określone etapy rozwoju dziecka wpisują się różne rodzaje lęku. Strach przed obcymi i rozłąką jest charakterystyczny dla niemowląt w wieku od około pół roku do dziewięciu miesięcy. Lęk przed zwierzętami, owadami, ciemnością czy wodą jest naturalny dla dzieci od drugiego roku życia, a dla młodych ludzi w okresie wczesnoszkolnym charakterystyczne są niepokojące myśli egzystencjalne dotyczące nieuchronności śmierci czy lęk przed chorobą. W późniejszym okresie zaczyna pojawiać się lęk przed oceną grupy. Skoro lęki są naturalne, to skąd można wiedzieć, czy u naszego dziecka wiąże się on już z zaburzeniem, czy też jest prawidłowym etapem rozwoju. Otóż podstawowe pytanie jest takie: na ile lęk stanowi problem dla naszego dziecka? Zazwyczaj naturalne objawy, które przesunęły się w skrajną stronę, powodują, że dzieci stają się bardziej zmartwione, zaczynają uzyskiwać słabe wyniki w nauce (często testy i egzaminy to czynnik nasilający lęk), czy też unikają pewnych sytuacji, które powinny być dla nich rozwojowe np. spotkań z rówieśnikami. W takim przypadku warto bliżej przyjrzeć się problemowi i skorzystać z pomocy specjalisty. Lęk u dzieci zazwyczaj przejawia się w trzech obszarach, pierwszy z nich to myśli − dziecko na przykład boi się, że ktoś z jego bliskich ciężko zachoruje i jego myśli nieustannie krążą wokół tego tematu. Drugi obszar związany jest z fizycznym odczuwaniem lęku − na przykład przyspieszonym oddechem i pracą serca, wzmożoną potliwością, bólem brzucha i wieloma innymi. Trzeci obszar to zachowanie dziecka. Dziecko odczuwające lęk, może być bierne, znieruchomiałe lub wręcz przeciwnie − niespokojne, wiercące się. Jeśli mówimy o zaburzeniach lękowych, to możemy mieć do czynienia z różnymi rodzajami lęku m.in. lękiem uogólnionym, separacyjnym, specyficznymi fobiami, zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, lękiem społecznym czy też zespołem lęku napadowego. Co robić, gdy nasze dziecko ma zaburzenia lękowe? Oprócz zapewnienia dziecku diagnostyki i wsparcia terapeutycznego, powinniśmy sami dokładnie zgłębić temat, aby uniknąć strategii podtrzymujących zaburzenie typu nadmierne uspokajanie dziecka, pozwalanie na unikanie czy zniecierpliwienie wobec dziecka. To, co może być pomocne, to docenianie spokojnego zachowania, podpowiadanie dziecku sposobów konstruktywnego radzenia sobie czy dawanie dobrego przykładu. W terapii lęku najskuteczniejsza jest terapia poznawczo-behawioralna. Na rynku dostępna jest wartościowa literatura skierowana do rodziców, niekiedy z opisami dokładnych programów oddziaływań, która może być pomocna podczas terapii lęku i określeniu, z czym dokładnie się mierzymy.

Podstawowy zasób

Na zakończenie chciałabym wspomnieć, że w ostatnim czasie dużo − i słusznie − mówi się o odporności psychicznej, niekiedy określanej mianem rezyliencji. W jej kontekście podkreśla się znaczenie wczesnego etapu rozwoju człowieka i jego relacji z opiekunem. Zgodnie z badaniami przywiązanie jest podstawowym, kształtującym się w interakcji z otoczeniem, elementem, który ułatwia i pozwala na budowanie kompetencji społecznych, zdolności samoregulacyjnych, nastawienia do świata i poczucia sprawstwa. Przywiązanie traktowane jest jako element podstawowy odporności psychicznej oraz predyktor zdolności adaptacyjnych młodego człowieka. Dlatego tak ważne jest, aby od urodzenia dbać o budowanie bezpiecznej więzi z dzieckiem, gdyż będzie ona niezastąpiona i bardzo potrzebna w jego dalszym, prawidłowym rozwoju.

Bibliografia

Namysłowska I., Psychiatria dzieci i młodzieży, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa, 2004.

Rapee R.M., i in.., Lęk u dzieci, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2017.

Sikorska I., Odporność psychiczna w okresie dzieciństwa, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2016.